Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śniadanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śniadanie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 23 marca 2013

Jajka w pomidorach

Propozycja jajek sadzonych w pomidorach. Śniadanie w jadalnych kokilkach. Inspiracja od Kingi Paruzel. Nie czytałam przepisu, ale spodobał się pomysł. Sposób przygotowania wymyśliłam sama.


Składniki na 2 porcje:



  • 4 jajka,
  • 4 pomidory (nieco większe niż średnie),
  • masło,
  • oliwa z oliwek,
  • szczypta czosnku granulowanego,
  • szczypta tymianku,
  • sól, pieprz.

Przygotowanie:



Pomidorkom ściąć górę z ogonkiem, za pomocą łyżki wydrążyć nasiona. Pomidory ułożyć na brytfance skropionej oliwą z oliwek. Do środka włożyć odrobinę masła, oprószyć czosnkiem, tymiankiem i solą. Wstawić na 5 minut do piekarnika nagrzanego do 200 stopni. Po to, by straciły nieco jędrność.

Po 5 minutach wyciągnąć pomidorowe kokilki, wbić po jednym jajku, oprószyć solą i pieprzem i wstawić do piekarnika. Piec do momentu, aż się zetnie białko. Wychodzi ok. 5 minut. Brytfankę z pomidorami nie wstawiać na zbyt wysoką półkę, bo żółtko nie będzie rzadkie.

Wyjmować bardzo ostrożnie, pomidorek może być popękany i może się rozpaść. Podawać z pokrojoną dymką, ze świeżym pieczywkiem.
Smacznego!




środa, 20 marca 2013

Gofry belgijskie

Gofry belgijskie albo zwyczajnie gofry na sodzie.

Gofry kojarzą mi się ze słonecznym niedzielnym leniwym porankiem. Nawet nie wiem czemu. Siedzieć rano objadać się nimi, polewając czekoladą, posypując orzeszkami, ładując dżem lub bitą śmietanę. Te fantastyczne dołki, jestem przekonana, są wymyślone po to, by więcej smaczności się zmieściło! Pycha!

Gofrownica była pierwsza w spisie sprzętów do nabycia. Niezmiernie się cieszę, że ją mamy! Polecam wszystkim domowe gofry. 


Składniki:

  • 150 g masła,
  • 150 g cukru,
  • 375 ml mleka,
  • 375 g mąki,
  • 2 jajka,
  • 16 g cukru wanilinowego,
  • 1 łyżka octu,
  • 1 łyżeczka sody.

Przygotowanie:


Miękkie masło, cukier, jajka i cukier wanilinowy należy utrzeć. Dodać mleko, mąkę, sodę wymieszaną na łyżce octu (tzw. zgaszona soda - na łyżkę octu wsypać łyżeczkę sody, wymieszać i dodać do ciasta. Uwaga, mocno pieni się i wylewa z łyżki). Wymieszać na gładkie ciasto i wypiekać.

Myślę, że nie muszę dopisywać z czym je jeść :) Jest to świetny pomysł na przekąski w podróży. Dla siebie i zwłaszcza dla dzieci. A na pewno zdrowsze niż kupne ciastka.
Smacznego!



środa, 31 października 2012

Tarta z jajkiem sadzonym

Pomysł narodził się wymyślając "inne" śniadanie. W zasadzie nic szczególnego, ale bardzo efektowne i sycące. Nigdy jeszcze nie robiłam wersji z sadzonym jajkiem, ale polecam z pełną odpowiedzialnością. Osobiście bardzo lubię takie dania, bo mają dużo składników i przede wszystkim są na bazie ciasta francuskiego. A tym wynalazkiem, to ja się chyba nigdy nie nacieszę!

Polecam i zachęcam do eksperymentowania. Zwłaszcza na długi, rodzinny weekend.


Składniki na 2 porcje:

  • opakowanie ciasta francuskiego,
  • 1 pomidor,
  • 4 jajka,
  • 8 plasterków chudej szynki,
  • tarty ser,
  • przyprawy do smaku.

Przygotowanie:


Ciasto francuskie ułożyć w tarteletkach o średnicy 15 cm (lub podobnych). Ponakłuwać i nieco podpiec w piekarniku (ok. 7-10 minut na maks temp.). 

Na tak przygotowanym spodzie ułożyć plasterki pomidora, szynkę zwiniętą w ruloniki i rozbić jajka, pozwalając by białko wylało się na wszystkie składniki. Jajka posypać pierzem i solą. Pomijając miejsca, gdzie są żółtka danie posypać startym serem i wstawić do piekarnika rozgrzanego do 220 st. Piec póki nie zetnie się białko.

Podawać można z keczupem. Całkiem niedawno odkryłam, że wyśmienicie pasuje do jajek! Udekorować listkami bazylii.

Smacznego!



piątek, 12 października 2012

English muffins - bułki z patelni

Coś na sobotnie śniadanko. Łatwe w przygotowaniu, wspaniale smakują. Nieco czasochłonne, to trzeba przyznać. Ale u mnie sprawa wygląda tak, że mam zamiar w sobotę się wyspać, a i tak dłużej niż 7 nie wychodzi się wyleżeć. Z drugiej strony na gotowanie w ciągu tygodnia nigdy nie mam czasu, więc z przyjemnością mogę poświęcić na to weekend. Świeże bułki na śniadanie? Co może być lepszego?

Ten przepis utkwił mi w pamięci podczas jednej z akcji na Mikserze "Śniadaniarnia". Miłe zaskoczenie. Tytuł mylący, bo muffiny kojarzą się gównie ze słodkimi ciastkami w bibułkach. Jedyna moja rada - nie piec całej normy. Z podanych składników wychodzi 12 sztuk. Są bardziej sycące niż zwykłe kajzerki, więc więcej niż 2 sztuki na osobę się nie zje na raz, a nazajutrz po prostu nie smakują.

Przepis stąd


Składniki:

  • 500 g mąki pszennej,
  • 325 g letniej wody,
  • 15 g świeżych drożdży,
  • 2 szczypty soli morskiej,
  • garść kaszy manny.


Przygotowanie:

Drożdże rozpuścić w wodzie, dodać mąkę i sól. Zamieszać ciasto. Wyrobić na gładko i pozostawić do wyrośnięcia na jakieś 30-45 minut. Po upływie tego czasu ciasto kilkakrotnie uderzyć, żeby odgazować i podzielić na 12 równych kuleczek.

Każdą kuleczkę uformować w równiutką, okrągłą bułeczkę i delikatnie spłaszczyć. Uformowane muffinki obtoczyć w kaszy i poukładać na lnianej ściereczce. Wszystko przykryć następną lnianą ścierką i pozostawić do wyrośnięcia na kolejne 20-30 minut.

Nagrzać patelnię, poukładać bułeczki i opiekać je z każdej strony po około 10 minut na wolnym ogniu. W przepisach wszędzie podany jest czas 5 minut, ale moje po tym czasie były surowe.  Ja opiekałam po 10. Patelnia ma być sucha. 

Smacznego!



czwartek, 4 października 2012

Jajka po Benedyktyńsku i Sos Holenderski

Jest to śniadanie, które jako pierwsze przygotował mi Malin kiedy się poznaliśmy. Dlatego też to danie bardzo, bardzo przyjemnie mi się kojarzy. Po raz pierwszy jadłam jajka w takim wydaniu. Pamiętam to śniadanie jak dziś, a minęło przecież już szmat czasu.

Jest to jeden z tych smaków, które zapamiętuje się jako smak wspaniałych wspomnień i które będą towarzyszyć przez całe życie. Będąc staruszką usiądę sobie i przypomnę o pysznym, wyjątkowym śniadaniu i wspaniałym smaku, do którego z przyjemnością chciała bym wracać oraz o uczuciu z jakim to wszystko było zrobione specjalnie dla mnie.

Tyle, że te jajka, które Malin zapodał mi wówczas siedziały w pomidorkach, boczek był oddzielnie usmażony, a sosik był polany na talerzu. W następnej wersji sosik wlał do pomidorka. Ostatecznie jednak przygotował taką wersję, jak na zdjęciach poniżej i uznał, że to najlepszy sposób podania.

Jak dla mnie to każda wersja jest przepyszna, bo jak widzę jak On się angażuje w przygotowanie, to już nie mogę doczekać się Kochanie, śniadanko już gotowe :)

Polecam wszystkim na zbliżającą się sobotę albo niedzielę. Zapraszam na ucztę! Perfekcyjnie przygotowane jajka po benedyktyńsku.



Składniki na całe śniadanie:

  • 6 jajek (u nas zawsze zerówki),
  • 4 kromki bułki na grzanki,
  • 4 duże plastry boczku,
  • 2 łyżki octu winnego,
  • sok z 1/4 cytryny,
  • 100 g masła,
  • sól, pieprz.

Przygotowanie: Jajka

Smażymy boczek na chrupiąco. W garnku zagotowujemy wodę z dodatkiem octu i soli. Woda ma być prawie wrząca, ale nie może bulgotać zbyt intensywnie. Jajka pojedynczo rozbijamy na spodeczek lub do małej miseczki. Ze spodeczka delikatnie zsuwamy jajko do wody i gotujemy każde po 3 minuty. Wyciągamy łyżką cedzakową i kładziemy na papierze aby je osuszyć z nadmiaru wody.

Do rozgrzanego piekarnika na funkcji grill na kilka minut wkładamy bułeczki. Na tak przygotowanej grzance kładziemy plasterek boczku, jajko i polewamy sosem holenderskim. (my akurat polaliśmy po sesji zdjęciowej tuż przed pierwszym gryzem :)

Sos holenderski

Masło klarujemy, 2 żółtka ubijamy razem z sokiem z cytryny solą i pieprzem na pianę, dalej ubijając dodajemy powoli ciepłe masło. Sos ma być gęsty. Jeśli nie będzie się chciał ubić na gęsto, można na chwilę wstawić do lodówki.

P.S. Niektóre wyjaśnienia, które otrzymałam od Malina.

  • Ocet dodaje się do wody, by białko szybciej się ścięło i nie rozpływało po całym garnku.
  • Sól dodaje się do wody, by jajko wypłynęło na wierch i nie przywarło do dna.
  • Talerzyk, do którego wbijamy jajko przed przygotowaniem można uprzednio naoliwić, by sprawniej i zgrabniej się zsunęło do wody.
Smacznego!

sobota, 11 sierpnia 2012

Racuchy na sodzie

Nigdy nie robiłam racuchów na sodzie. W zasadzie nie wiem czy takie mogą nawet się nazywać racuchami. Ale wynikło to z potrzeby. Jak wiemy - potrzeba matką wynalazku! Bez wątpienia jest to wynalazek. Nigdy takich pulchnych nie widziałam! Rosły w oczach, myślałam, że z patelni wyjdą.
Stało się tak, bo zaczęłam robić śniadanko. Sobotnie, leniwe... Dzieciaki (no dobra, jedno świadome, bo drugie 1,5 roczne, to jedynie jak widzi już gotowe, to się cieszy, chodzi i podjada jak ciastka) No więc dzieciaki czekają, obiecałam racuchy. Sięgam po drożdże, a tam? Ilość na 3 sztuki... No ale komu się chce w sobotę rano leźć do sklepu? W sobotę, to ja w koszuli nocnej łażę aż do obiadu albo i dłużej :P No więc, improwizacja! Co spulchnia ciasto? Pierwsza przyszła mi do głowy soda. A więc część drożdży część sody i pieczemy. A one rosną, rosną i rosną. Super się udały! Niektóre mialy 2 palce grubości. Polecam!



Składniki:

  • 2 szklanki mąki
  • 1 szklanka mleka
  • 10-15 gr drożdży (nie umiem dokłanie określić ile ich było, resztka w 100 gr opakowaniu)
  • 1 łyżeczka sody
  • 1 opakowanie cukru wanilinowego (16gr)
  • 1 jajko
  • 3 łyżki cukru
  • płaska łyżeczka soli
  • 1 łyżka octu


Przygotowanie:

Drożdże razem z cukrem i 3 łyżkami mąki wymieszać w połowie szklanki podgrzanego mleka. Zostawić na jakieś 15-20 minut, aż zaczną pracować. Po tym czasie dodać wszystkie składniki oprócz sody oraz octu i dokładnie wymieszać/zmiksować. Sodę "zgasić" w łyżce octu. Tak nazywała to moja Mama. Jeżeli ktoś nie wie o co chodzi - czynność ta polega na tym by na dużą łyżkę wsypać łyżeczkę sody i zalać to octem. Zacznie się strasznie pienić, wowczas trzeba palcem pomieszać w tej łyżce, by cała soda połączyła się z octem. Mam nadzieję, że nie namieszałam i dostępnie wytłumaczyłam :). Ciasto wymieszać z tą zgaszoną sodą i wypiekać racuszki na niewielkiej ilości oleju. 
Każdy z nas je inaczej racuchy. U nas z cukrem pudrem.
Smacznego!



wtorek, 7 sierpnia 2012

Parówki w cieście francuskim

Propozycja na dość szybkie, ciekawe i sycące śniadanie. Już kiedyś wspominałam i teraz się powtórzę, że z ciasta francuskiego można robić wiele ciekawych i pysznych rzeczy. Ta propozycja bez wątpienia do takich należy! Goście, którym robiliśmy takie parówki byli zaskoczeni i zachwyceni. Przyznam - niewiele roboty, a efekt! Takie zapiekanki znakomicie nadają się jako przekąska w podróż czy do szkoły. Pyszne są i na gorąco i na zimno. Zachęcam!



Składniki:

  • opakowanie ciasta francuskiego (ja używam biedronkowego, jest tanie i nigdy nie zawiodło i zawsze pod ręką)
  • 6 parówek
  • ok. 100 gr sera żółtego
  • 1 żółtko
Przygotowanie:
Ciasto rozwinąć i pokroić na równe 6 części. Ser zetrzeć na tych drobniejszych oczkach. Na każdym kwadracie ułożyć nieco sera (tyle co się zmieści w "szczypcie"). Na ser położyć parówkę i zalepić brzegi na górze i po bokach. Wierzch posmarować roztrzepanym żółtkiem i oprószyć wiórkami sera. Piec wg zaleceń na opakowaniu. Generalnie - 200 stopni 10 minut. Ja jem tak jak jest, Malin polewa to keczupem.
Smacznego!
Zdjęcia przekrojonej zapiekanki nie mam niestety. Zbyt głodni byliśmy :P

Smakołyki na pikniki

piątek, 3 sierpnia 2012

Naleśniki z serem

Przepis bardziej w celu zarchiwizowania niż pokazaniem czegoś nowego :) Chociaż być może sposób podania kogoś zainspiruje. Ja naleśniki uwielbiam w każdej postaci, z dowolnym nadzieniem (chyba, że ktoś wpadnie na genialny pomysł, by w ten sposób zutylizować wątróbkę...) i w dowolnym charakterze. Poza tym, to wspaniały smak z dzieciństwa! Mama mnie nauczyła jeść naleśniki z masełkiem. Dawała na talerzu mi naleśnik prosto z patelni, gorąciutki i kładła na nim kawałeczek masła. Ja przykrywałam to masełko połową naleśnika i obserwowałam jak to masło topnieje. Potem zjadałam ze smakiem. Z naleśnikami, które już sobie poleżały taka sztuczka się nie uda, muszą być z patelni. Pamiętam ten rytuał związany z naleśnikami, widzę Mamę przy kuchence obracającą naleśniki. Nie używała przy tym sztućców ani łopatek, przechylała patelnię i naleśnik spadał jej na dłoń, potem go szybkim ruchem wrzucała obrócony z powrotem na patelnię. W tym momencie była dla mnie Magikiem :D Moja Mama umie utrzymać w dłoni gorący naleśnik! Dziś robię tak samo, a moja córa nie umie wyjść z zachwytu :))) Boskie! Jedzenia z masełkiem też ją nauczyłam. I jak widzę z jakim zainteresowaniem śledzi jak się topi ten kawałek pod wpływem gorąca naleśnika - serce się cieszy! Widzę siebie małą i w 100% rozumiem jej fascynację takim śniadaniem :))
No ale bardzo bym chciała pokazać/przekonać swoje dzieciaki jedzenia naleśników z jakimś fajnym, zdrowym nadzieniem. W przypadku dzieci nie jest to łatwe. Trzeba się nagłówkować, żeby zachęcić. Przygotowałam naleśniki z serem, zrobiłam dekorację - czereśnia w serowej chmurce, szlaczki z przecieru owocowego. Udało się :) Młoda zaczyna jeść ser! Może nie takie ilości, jakie bym chciała, ale przynajmniej raczyła skosztować :)
Mama - to ciężki zawód :D




Składniki:

  • 0,5 litra  mleka
  • 9 łyżek mąki
  • 1 jajko
  • sól
  • 3 łyżki oliwy

Przygotowanie:

Wszystkie składniki zmiksować. Mąkę dodawać w zależności od tego jak gęste ciasto zazwyczaj robimy. Ja robię dość rzadkie, by naleśniczki były niemal przeźroczyste :) Smażyć na suchej, teflonowej patelni.
Moja Mama miała inny sposób na naleśniki. Jako, że patelni teflonowych kiedyś nie mieliśmy, nie było szans usmażenia naleśnika na suchej patelni. Mama w tym celu miała przygotowane takie ustrojstwo - na widelec nadziewała kawałek słoniny i tym smarowała patelnię nim nalała ciasto :) Pamiętam to jak dziś...



Ach w przypływie twórczości wyczarowałam coś takiego :) 100% zadowolenie małych Smakoszy!




poniedziałek, 25 czerwca 2012

Smażona bułka na śniadanie

Na dzisiejsze śniadanko proponuję tak,a oto smażoną bułkę :) Jest to sposób na szybkie i ekonomiczne danie, gdyż do przyrządzenia jest potrzebne stare pieczywo. Stare, ale takie jeszcze miękkie.
Taką bułkę robiła często Mama i bardzo dobrze mi się to kojarzy. Bo co się nie zjadło rano, jadło się w ciągu dnia jak ciastka, bo to z cukrem jest :) Nie wiem czy to jest jej wynalazek czy też kiedyś tak po prostu robiono, kiedy zostawała bagietka lub bułka. Wiadomo "kiedyś" ludzie ekonomiczniej prowadzili dom i nic, ale to zupełnie nic się nie wyrzucało. Szkoda, że teraz ludzie tak nie szanują jedzenia. No ale nie o tym! Proszę, oto smakowita odświeżona bułka wrocławska! Można jeść z dżemem, syropem, cukrem, miodem, komu co przyjdzie do głowy!

 Potrzebne nam będą:

  • stara bułka, kajzerka, bagietka
  • jajko
  • mleko
  • cukier
  • olej



 Przygotowanie:
 Kromki zanurzyć najpierw w mleku, ale nie tak żeby rozmokły i nie dały się utrzymać w rękach. Potem namoczyć z obu stron w jajku i układać na rozgrzanej patelni. Obsmażyć na piękniutki złocisty kolor, układać równo na talerzu i każdą posypywać cukrem.
Gotowe!



czwartek, 21 czerwca 2012

Włoskie zapiekanki

Gdzieś się pojawiło to stwierdzenie, powtórzę się i pewno nie raz jeszcze to powiem. Uwielbiam kiedy ON robi śniadania! W ogóle kiedy gotuje w sumie hehe.  Zawsze nowe pomysły, urozmaicone składniki, element zaskoczenia, perfekcyjne przygotowane no i.. ślicznie podane :) Tym razem zapiekanki włoskie. Może się nie narobił przy przygotowaniu, bo przepis jest najprostszy na świecie, ale pomysł rewelacyjny! A jak pysznie smakowały!
Polecam nie tylko na śniadanie, można jako przekąski na wieczór, na film, a nawet przystawka do proszonych kolacji :D



Składniki:

  • bagietka
  • pomidory suszone
  • ser mozzarella 
Przygotowanie:
Bagietkę pokroić na ukośne kromki. Na każdej ułożyć po kawałku suszonego pomidora. Na wierz dajemy po plasterku mozzarelli. Piec w 200 stopniach ok. 10 minut, póki ser nieco się przyrumieni.
Smaczności!





sobota, 16 czerwca 2012

Placki najprostsze pod słońcem

Placki te uwielbiają moje dzieci. No i praktycznie zawsze są składniki, a mi się nie chce rano iść na zakupy, śniadanie najczęściej robię.... w piżamie :D


Składniki:

  • 2 szklanki mleka
  • 1 jajko
  • opakowanie cukru wanilinowego
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • mąki tyle, żeby ciasto było jak zupa krem, nigdy nie znam miary :)
Miksujemy i smażymy na niewielkiej ilości tłuszczu. Jemy w dowolnym zestawieniu!


niedziela, 10 czerwca 2012

Ciasteczka SCONES

Pomysł wyszukany przez Malina. Bardzo mnie zaskoczyło to śniadanko, smak, a przede wszystkim szybkość przygotowania! Śniadanie z użyciem piekarnika, jeżeli nie są to grzanki zawsze mi się kojarzy z długim wyczekiwaniem i papraniną. Tutaj zaś absolutne zaprzeczenie moim przekonaniom :) Ciasteczka siedzą w piekarniku 10 minut, a jakie śniadanie mmmm :)))


Składniki:

  • 250 gr mąki
  • 50 gr masła
  • 80 ml mleka
  • 1 jajko
  • 50 gr cukru
  • ok. 50 gr rodzynek
  • 4 łyżeczki proszku do pieczenia
Przygotowanie:
  • Rodzynki zalać wrzątkiem i pozostawić.
  • Masło posiekać, wymieszać z przesianą mąką, proszkiem do pieczenia, solą i cukrem. 
  • Jajko wymieszać z mlekiem, większą część mieszanki dodać do powyższych składników, wsypać odsączone rodzynki. Zagnieść ciasto.
  • Ciasto rozwałkować na grubość ok. 1 cm. Kieliszkiem lub szklanką wykrawać ciasteczka i układać je na papierze do pieczenia. Nasze były wycięte kieliszkiem o średnicy ok. 5 cm. Należy pamiętać, że ciasto bardzo rośnie, ciasteczka zwiększą dość mocno swą objętość. Ja osobiście wolę sięgnąć częściej :)
  • Ułożone ciasteczka posmarować mieszanką z jajka i mleka, którą pozostawiliśmy.
  • Piec w piekarniku nagrzanym do 220 stopni przez 10 minut.


Najlepiej smakują przekrojone na pół z bitą śmietaną :) 
Można oczywiście różnie kombinować i co do wielkości i co do grubości i co do dodatków! Smacznego!





środa, 6 czerwca 2012

Racuchy

Bardzo długo unikałam drożdży. Sama nie wiem czemu, być może dlatego że Mamusia nigdy z drożdżami nie piekła, a ja przecież wszystkiego co umiem w kuchni nauczyłam się od niej :)
Ale lubię racuchy, jadałam gościnnie :) Kiedyś piekłam często, a potem przestałam. Czas odkurzyć dobry pomysł na śniadanie! Zwłaszcza, że moje dzieciaki uwielbiają je wcinać na zimno jak ciasteczka przez resztę dnia :D

Przepis można modyfikować dowolnie. Można dodać zmiksowany banan, pokrojone różnorodne owoce, rodzynki. Te dzisiejsze są z kawałkami jabłek i cynamonem. Jednak przy użyciu kawałeczków owoców trzeba liczyć się z możliwym zakalcem.


Składniki:
  • 2 szklanki mąki
  • 1 szklanka mleka
  • 1 jajko
  • 35 gr drożdży
  • 3 łyżki cukru
  • cukier wanilinowy
  • płaska łyżeczka soli
Przygotowanie:
  • Z drożdży, połowy szklanki ciepłego mleka, cukru i 4 łyżek mąki zrobić rozczyn. Odstawić, żeby urosło na jakieś 20 - 30 minut.
  • Dodajemy pozostałe składniki i ponownie odstawiamy do wyrośnięcia. Około godziny.
  • Jeżeli chcemy zrobić racuchy z dodatkami, to wrzucamy je tuż przed smażeniem.
  • Smażyć na rozgrzanym oleju, ja osobiście staram się lać mało, by wyszły prawie jak bułeczki, poza tym jako, że dojadają je dzieciaki, to ściany są mniej usmarowane :D
  • Kiedyś nie wypiekłam całego  cista i zostawiłam na jutro. Muszę przyznać, że były jeszcze lepsze! Rosły lepiej i wysmażały się dokładniej. Być może warto zrobić ciasto z wieczora :D Osobiście dla mnie, trudno budzącego się śpiocha, to dobra alternatywa :)

niedziela, 3 czerwca 2012

Tarteletki z pomidorami i szparagami skąpane w jajku

W rewanżu za pyszne dania dnia poprzedniego przygotowałam takie tartaletki na śniadanie. Zainspirowana przepisem z gazety "Kuchnia", którą kupiłam w kiosku przez czysty przypadek i oglądałam dławiąc się śliną siedząc przy parapecie w szpitalu na Niekłańskiej...
Przepis nieco zmodyfikowany.
Po zjedzeniu pojawiło się kilka sugestii i porad :)  Uwaga! Danie bardzo sycące :D

Składniki na ciasto: 
  • 2 szklanki mąki
  • 160 gr masła lub margaryny
  • 1 jajko
  • 50 ml wody
  • łyżeczka soli
Składniki na wierzch:
  • 2 jajka
  • garść startego sera żółtego
  • 4 łyżki śmietany
  • 2 łyżki mąki
  • sól do smaku
  • łyżeczka musztardy
  • 6 pomidorków koktajlowych lub 3 sztuki małe
  • 12 szparagów ugotowanych al dente
Przygotowanie:
  • Zagnieść ciasto z podanych składników, schłodzić. Następnie podzielić na równe części  i wyłożyć ciastem foremki. W moim przypadku to 2 formy do tart o średnicy 20 cm.  Po wyłożeniu ciasto nakłuć porządnie widelcem, by się nie wybrzuszało podczas pieczenia.

  • Nagrzać piekarnik do 200 stopni, piec ok 15-20 minut, Wyjąć, wystawić do studzenia.
  • Składniki do "wypełnienia" oprócz pomidorków i szparagów dokładnie wymieszać. Sugeruję ser zetrzeć na drobniejszych oczkach, łatwiej będzie  rozkładać się na cieście.
  • Na wystudzonym cieście ułożyć pomidorki i szparagi

  • Piekarnik ma być nagrzany do 180 stopni
  • Na wierzch wylać masę jajeczną

  • Piec ok 30 minut, do momentu aż się zarumieni.
Smakuje bardzo niepospolicie i jak pisałam jest b. sycące. Na jedną osobę to nieco za duża porcja, ale innych foremek po prostu nie miałam. Wierzę, że są specjalne foremki o średnicy ok 12-15 cm. Po zjedzeniu stwierdziłam, że fajnie by było "napatoczyć się" w takiej tarcie na kawałek boczku lu szynki. Tak też zmodyfikuję następne podejście do tarteletek, a następne pieczarkami :D Zastanawiam się też czy można by zastąpić ciastem francuskim (dla pospieszalskich) :) Głowa pełna pomysłów hehe. Smacznego!