Śledź ten blog

niedziela, 26 sierpnia 2012

Czenachy Czenaki lub po litewsku - Čenakai

W piątek był dla mnie szczególny, ciężki i szczególnie ciężki dzień... Rocznica po Mamie ;( Nie będę rozpisywać się zbytnio, bo blog nie o tym oczywiście. Ale jakoś chciało by się upamiętnić... Jako, że Jej i tylko Jej jestem wdzięczna za swoje zamiłowanie do kuchni, umiejętności jakie posiadam, też mam tylko dzięki Niej (oczywiście oprócz tych nowo nabytych od Malina). Ona mi pokazywała, uczyła i zachęcała. M.in. dzięki temu, że wspierała mocno moje ciągutki do kuchni, pozwalała mi przygotowywać jedzenie, cierpliwie stała i obserwowała, ja już jako 9-latka samodzielnie zrobiłam gołąbki :) Chciałam zrobić Mamie niespodziankę do szpitala, ale za Chiny nie rozumiałam dlaczego one nie chcą grzecznie leżeć na dnie. Okazało się, że wkładałam je do garnka z wodą :D Na szczęście w tym momencie zajrzała sąsiadka sprawdzić czy zrobiłam lekcje hehe, tym samym uratowała moje gołąbki :) Do dziś nie mam pojęcia jakim cudem udało mi się nie okaleczyć przy tym pichceniu, przecież mogłam poważnie się oparzyć wyciągając choćby kapustę z wrzątku :0
Codziennie sięgam do zasobów wiedzy pozyskanej od Mamy, czuję dzięki temu Jej obecność. Celowo niczego nie pisałam w piątek, gdyż danie, jakie chcę przedstawić jest jak najbardziej Niedzielne, a mało tego jest daniem regionalnym, litewskim i Mama je uwielbiała. Jej Czenachy były po prostu genialne!
Do przygotowania czenachów (lub czenaków - jak kto woli) są potrzebne specjalne gliniane garnczki, ja takie dostałam właśnie od Mamy, by opuszczając rodzinny dom miała bym w czym przygotować danie ze swoich stron.


Składniki na 4 porcje:

  • 800-1000 gr mięsa (u mnie zawsze wieprzowe, zazwyczaj łopatka albo karkówka)
  • 2 średnie marchewki
  • 2 duże cebule
  • 6-7 ziemniaków
  • 3 łyżeczki musztardy
  • 4 łyżeczki koncentratu pomidorowego (niekoniecznie)
  • sól
  • pieprz
  • papryka słodka
  • pieprz ziołowy
  • suszony koperek do posypania na gotowe
  • można użyć przyprawy typu warzywko lub mieszanki przypraw do mięsa


Przygotowanie:
  • Mięso pokroić w kostkę i poddusić na patelni z przyprawami i musztardą z dodatkiem ok. 2 szklanek wody. Potem porozkładać w glinianki w równych częściach (sosik w którym mięso się dusiło też porozlewać koniecznie!)
  • Cebulę pokroić w kostkę, podsmażyć i rozłożyć po gliniankach na mięsie.
  • Marchewkę zetrzeć na dużych oczkach i poukładać na cebuli.
  • Na marchewkę dać po łyżeczce koncentratu.
  • Na koniec dodać "pod wierzch" ziemniaki pokrojone w kostkę i zalać wodą. Wsypać po pół łyżeczki soli lub łyżeczkę "warzywka".
  • Wstawić do piekarnika na 200 stopni i piec około godziny. Glinianki ustawić na blaszce, do blaszki wlać wodę, ale należy pilnować by nie wyparowała całkowicie! Podlewać tylko wrzątkiem! Gdyż kiedy wlejemy zimną wodę na rozgrzaną blachę i pod rozgrzane garnczki, one po prostu popękają od nagłej zmiany temperatury!
  • Pod koniec pieczenia można posypać górę suszonym koperkiem, wówczas po otwarciu pokryweczki roznosi się wspaniały aromat :)
  • Podawać z chlebem. Ja (jak do wszystkiego zresztą) dodaję śmietanę :D Przed jedzeniem wymieszać i uważać na pierwsze kęsy, bo jest potwornie gorrrrrrące! 
  • Można przygotować też wersję pikantną dodając ostrej papryki do duszenia mięsa.
  • Smacznego! Skanaus!


10 komentarzy:

  1. Piekne baniaczki,jaka maja pojemnosc i przepis fantastyczny.. ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Pojemność teraz dokładnie nie powiem, ale jest to około 600 ml. W każdym razie tyle, że na raz ledwo co się zje :D

      Usuń
  2. Labukas Plagusza. Zinok, kad penktadienį galvojau apie tave ir tavo mamą. Žinojau, prisimenu kokia tai buvo per diena. Nieko tau neparašiau, kadangi nežinojau ką tokią dieną galima pasakyti. Skausmas nepraeina, jis tik gali pasidaryti truputi silpnesnis ir mes turim su tuo gyventi. Ir gyvenam, gimdom vaikus :) ir gyvenam dėl jų. Taigi nenusimink. Tavo mama ir mano tėtis paliubomu susitiko, sėdi sau, žiūri į mus ir džiaugesi iš mūsų sekmių bei apsaugo mus nuo nesekmių. Viskas bus gerai, tu gi žinai!!!!!

    Tavo Bancik :*

    P.S. A czinaki twojej mamy byli naprawde bardzo smaczne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Alinko, zapowiada sie smakowicie :) Poszukam takich garnczków :)surtsey

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Surtsey, na prawdę warto :) Myślę, że takie garnczki można na jakichś regionalnych targach kupić albo może w=zwyczajnie na półkach z naczyniami do pieczenia w dużych marketach. Jak mi się napatoczą, to dam Ci znać :)

      Usuń
    2. Znalazłam garnuszki :) Nie są identyczne,bo bardziej płaskie, ale z pokrywką i na porcję dla każdego :) To teraz tylko je zakupić i robić pyszności :) su

      Usuń
    3. Tu można kupić:

      http://www.etnobazar.pl/index.php?cat_id=45&page=0&view=3&sort=default

      Usuń
  4. Alinko, poniewaz bardzo podobają mi sie zarowno Twoje pomysly kulinarne jak i wszelakie cudowne garnuszki,kokilki i ogolnie wszystko, zatem z przyjemnoscią nominuje Twoj blog do Versatile Blogger Award. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój Boże!! Ale się cieszę :D Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń