Śledź ten blog

czwartek, 28 lutego 2013

Kaczka duszona

Motyw kaczki ciąg dalszy. Zazwyczaj przepisy dotyczą całości pieczonej w piekarniku.  Dzisiaj propozycja - dla odmiany - na duszone części kaczki. Kupuje się ptaka w całości, dzieli się na elementy:  udka i pierś do duszenia, a korpus można wykorzystać na Zupkę o azjatyckiej nucie. Tak jest o wiele taniej, niżby kupować porcjowane części.

Dzisiejszy przepis jest chyba oprócz naleśników najprostszy w opisie i przygotowaniu.

Kaczka duszona

Składniki:

  • elementy z kaczki (pierś i udka),
  • 1 łyżeczka czosnku granulowanego,
  • 3 łyżki sosu Worchster,
  • 3 łyżki sosu sojowego,
  • 3 łyżki sosu balsamicznego,
  • 5 łyżek oliwy z oliwek,
  • 2 łyżeczki papryki czerwonej,
  • 0,5 -1 łyżeczki kuminu,
  • 1 łyżeczka pieprzu ziołowego,
  • sól, pieprz.
Uwaga! Ilość wszystkich podanych przypraw jest opcjonalna.  Należy się kierować własnymi upodobaniami dot. poszczególnych składników marynaty.

Przygotowanie:


Z podanych przypraw zrobić papkę i zamarynować mięso dzień wcześniej. Wstawić do lodówki. 
Następnego dnia przed obsmażeniem ściągnąć łyżką nadmiar marynaty (należy to zrobić, by przy pierwszej obróbce przyprawy się nie przypaliły). Do garnka wlać oliwę z oliwy i obsmażyć mięso.

Ze ściągniętej marynaty i szklanki wody zrobić zalewę. Wlać to do garnka z obsmażonymi częściami kaczki, poczekać, aż się zacznie gotować, a następnie zmniejszyć ogień i dusić całość przez 1,5 godziny.

Podawać w dowolnym zestawieniu - surówka z mixu sałat i świeżych warzyw, kluskami śląskimi, frytkami, ziemniaczkami, ryżem - nie ma zasady, bo tutaj kaczka jest najważniejsza! 
Smacznego!

Kaczka duszona



Kaczka duszona




Kaczka duszona

poniedziałek, 25 lutego 2013

Tęczowe babeczki

Jest co świętować! Liczba odsłon przekroczyła 140 tysięcy. Udało mi się nawet złapać chwilę kiedy licznik  pokazywał 140.140! Pilnowałam z 15 minut :)

Z tej okazji, przypomniało mi się, że mam dla gości babeczki. Nastrojowe, radosne i pozytywne. 
Upiekłam je, bo chodzi za mną od dawna tęczowy tort. W dodatku koleżanki z pracy oszalały na punkcie tegoż pomysłu. I tak bardzo bym chciała własnoręcznie go wykonać! Ale na tort to musi być okazja, babeczki można upiec bez powodu.

Zapraszam do częstowania się tęczowymi babeczkami!

Babeczki

Składniki: 

  • 1,5 szklanki mąki,
  • 2 jajka,
  • 70 masła,
  • 2/3 szklanki cukru,
  • 150 ml mleka,
  • 1 łyżeczka sody,
  • 1 łyżka octu,
  • 1 łyżeczka cukru wanilinowego,
  • barwniki w proszku.
Babeczki
Dodaj napis

Przygotowanie:


Jajka utrzeć z cukrem i cukrem wanilinowym. Dodać roztopione masło i mleko. Na łyżkę octu wsypać łyżeczkę sody. Uwaga! Połączenie tych składników bardzo się pieni, dlatego trzeba to robić nad miską. Pomieszać nieco, by soda dokładnie połączyła się z octem. Całość dokładnie wymieszać. 

Następnie wsypać mąkę i jeszcze raz wszystko dokładnie wymieszać.
Otrzymaną masę podzielić na tyle części ile chcemy kolorów widzieć w babeczkach. Po swoim doświadczeniu z barwinkami uczulam, by na początku dodawać maciupeńkie ilości na końcu noża, wymieszać dokładnie i wówczas zadecydować czy potrzebny jest intensywniejszy kolorek.

Rozłożyć w formie papilotki. Do każdej wlać na środek najpierw jeden kolor, potem następny i tak do wyczerpania ciasta. 

Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Babeczki piec przez ok. 15 minut. Czasem może to zająć mniej, dlatego po ok. 10 minutach należy zrobić test suchego patyczka. Jeść najlepiej ostudzone, chociaż bardzo ciężko się powstrzymać! 

Smacznego!

Babeczki

niedziela, 24 lutego 2013

Zupa chińska (rosół z kaczki)


Kaczka staje się coraz bardziej popularna i dostępna. Oczywiście zawsze opłaca się kupować w całości niż elementy. Natomiast po oddzieleniu piersi i udek zostaje korpus. Co z nim zrobić? Zupę oczywiście! Ale należy uważać. Wywar z kaczki znacząco różni się od kurczaka. Należy umiejętnie skomponować składniki na zupę.

Dzisiaj proponuję zupę chińską na bazie rosołu z kaczki. Bardzo pikantna i wyrazista.


Składniki:

  • korpus z kaczki,
  • włoszczyzna (jak na 2-litrowy wywar),
  • garść suszonych grzybów mun (najlepiej już gotowe paski),
  • korzeń imbiru - kawałek ok. 3 cm średniej grubości,
  • 1 marchewka (oprócz tej z włoszczyzny),
  • 1 czerwona papryka,
  • pół pęczka dymki,
  • 2 małe strączki papryczki chilli (albo 1 niepełna łyżeczka suszonej siekanej),
  • 1 jajko,
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej,
  • 1 łyżeczka białego pieprzu,
  • 3-4 łyżki octu ryżowego,
  • 2 łyżki cukru,
  • ok. 3 łyżek sosu sojowego.
Uwaga! Podane ilości przypraw są opcjonalne. Należy dać najpierw mniejsze ilości i kosztować, kosztować, aż będzie nam smakowało!


Przygotowanie:


Korpus zalać wodą, po zagotowaniu się odszumować. Ogólnie taki rosół powinien się gotować wg różnych źródeł od 1,5 do 3 godzin. U nas wychodzi średnio 2 godziny. Pół godziny przed końcem gotowania dodać włoszczyznę, pokrojone chilli i obrany korzeń imbiru. 

Jak rosół będzie ugotowany, należy całość odcedzić, doprawić białym pieprzem, sosem sojowym, octem i cukrem. Grzyby mun przygotować wg opisu na opakowaniu (na ogół jest to zalanie wrzątkiem na 20 min.). Jeżeli nie mamy już pokrojonych grzybów, to należy to zrobić i dodać do całości. Dodać pokrojoną w cieniutkie paski marchewkę, paprykę i posiekaną dymkę. 

Mąkę wsypać do słoika ze szklanką wody i mocno zatrząść. Taką miksturę wlać do garnka i energicznie  zamieszać. Odczekać aż zupa się ponownie zagotuje. W międzyczasie roztrzepać jajko w miseczce, wlać do garnka jednocześnie mieszając. Zagotować ponownie. 
Gotowe!

Smacznego!


wtorek, 19 lutego 2013

Ciasto miodowe czyli litewski Medaus pyragas

Wyobraźcie sobie polskie domy bez sernika... Trudno, prawda? No właśnie! Takim litewskim odpowiednikiem jest Ciasto miodowe czyli Medaus pyragas.To jest najpopularniejszy wypiek na Litwie. Jest w każdym sklepie, cukierni, na każdym świątecznym stole i bardzo mi do niego tęskno.

Pewnego dnia zamiast tęsknić postanowiłam spróbować upiec sama. Udało się bardzo, bardzo podobne do oryginału i jest prze-pyszne! Zachęcam i Was do upieczenia ułamka litewskiej tradycji.


Składniki na ciasto:


  • 200 g miodu,
  • 5 szklanek mąki,
  • 200 g masła,
  • 150 g cukru,
  • 3 jajka,
  • 2 łyżeczki sody,
  • 2 łyżki octu.

Składniki na krem:

  • 1 litr śmietany (co najmniej 18%),
  • 6 łyżek cukru pudru,
  • 1 łyżka soku z cytryny.

Przygotowanie:


Do garnka włożyć masło, miód, cukier, roztrzepane jajka i podgrzewać na bardzo małym ogniu ok. 10 minut. Uważać, by ogień był bardzo słaby, by całość się nie przypaliła.

 Do całości dodać sodę wymieszaną na łyżce octu (jedna łyżeczka sody na jedną łyżeczkę octu, inaczej mówiąc gaszenie sody - czyli do łyżki octu wsypać sodę i dać się "wyszumieć", pomagając palcem lub łyżeczką całej sodzie połączyć się z octem. Czynność wykonywać nad miską lub garnkiem, gdyż masa mocno się pieni i wylewa), całość podgrzewać jeszcze 1 minutę. Zdjąć  z ognia, dodać mąkę i dokładnie wymieszać. 

Kiedy masa wystygnie, należy ją podzielić na 7 części - 6 równych, a jeden nieco mniejszy. Ta mniejsza część będzie przeznaczona do pokruszenia i posypania całości. Otrzymane części rozwałkować, ponacinać mokrym nożem (tylko nie rozciąć) i wypiekać oddzielne blaty w piekarniku 180  stopni po ok. 7-10 minut. 

Upieczone i wystudzone blaty przesmarować masą śmietanową (z podanych składników utworzyć krem ubijaczką), przesmarować każdą warstwę oraz boki ciasta. Siódmy blat pokruszyć albo w maszynce do mielenia albo blenderem albo zwyczajnie w ścierce rozbijając młotkiem bądź tłuczkiem do mięsa. Okruszkami dokładnie obsypać cały wypiek, można udekorować owocami, orzechami lub innymi dowolnymi ozdobami.

Smacznego!


Inspiracja: http://www.mamosreceptai.lt/receptai/medaus-tortas.html

niedziela, 10 lutego 2013

Tort Samochód Sportowy Wyścigówka

Tort wykonany dla 2- letniego synka Tomka na imprezę urodzinową do żłobka. Zajęło mi to 7 godzin. Ale jak się robi dla tych, któych się kocha czas zupełnie inaczej upływa przy pracy!
Nadzienie serowo - truskawkowe na jasnych biszkoptach.

Nie ukrywam, że ten tort zaliczam do najbardziej udanego i już nie mogę się doczekać kolejnej okazji, by móc wyczarować jescze jeden. Najbliższe święto - urodziny Malina :D Będzie coś dla dorosłych.







poniedziałek, 4 lutego 2013

Karkówka zapiekana pod pierzyną z pieczarek

Ten przepis powstał w wyniku kombinacji nad innym daniem oraz miłości do smażonych pieczarek z cebulą. Polecam tym, którzy lubią karkówkę, a kończą się pomysły na sposób podania.

Mięso dzięki majonezowi jest miękkie i kruche, pieczarki i cebula znakomicie dopełniają smak, a ser cudownie dopełnia całą kompozycję. Zapraszam!


Składniki:


  • 600 g karkówki (lub 6 plastrów),
  • 400 g pieczarek,
  • 3 cebule,
  • 100 g sera (najlepiej mozzarella),
  • 5 łyżek majonezu,
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki,
  • 1 łyżeczka pieprzu ziołowego,
  • 1,5 łyżeczki czosnku granulowanego,
  • 0,5 łyżeczki ostrej papryki,
  • sol i pierz do smaku,
  • tłuszcz do smażenia.






Sposób przygotowania:


Mięso umyć i przyprawić. Byłoby bardzo dobrze jakby mogło poleżeć przyprawione ok. 1 godzinę.

W międzyczasie cebulę pokroić w kostkę i zeszklić na rozgrzanym tłuszczu. Pod koniec smażenia dodać pokrojone w plasterki pieczarki, przyprawić solą i pieprzem i zostawić aż odparuje. Kiedy ładnie się wszystko zasmaży, patelnię zdjąć z ognia.

Na dno naczynia żaroodpornego ciasno poukładać mięso, posmarować go równomiernie majonezem. Majonez przykryć warstwą pieczarkowo-cebulową, wierzch posypać startym serem.

Piec pod przykryciem w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni ok. 1 godziny -  1 godziny 15 minut. Bardzo dużo zależy od grubości plastrów karkówki. Myślę, że nawet 2 cm porcje powinny się upiec w 1,5 godziny. Pod koniec pieczenia zdjąć przykrycie, żeby ser się zarumienił. 

Podawać z surówką z mieszanki sałat i świeżych warzyw. 

Smacznego!

niedziela, 3 lutego 2013

Tort Kłębek nici z Kotkiem

Tort wykonany z okazji 2 urodzin mojego Synka i Dnia Babci.  Akurat te dwie okazje są blisko siebie w kalendarzu, poza tym Kochana Babcia naszego Synka przyjechała kawał drogi by nas odwiedzić.

Uważam, że pomysł na kłębek włóczki i kiciusia jest bardzo trafiony :)
Taki model bardzo dawno zobaczyłam w jakimś katalogu i tak chodził z mną, że w końcu znalazłam okazję by go zrobić. Oczywiście ten z obrazka był wykonany przez profesjonalistę, jednak ten prezentowany przeze mnie wydaje mi się równie zachwycający i uroczy.

Przy okazji. Moc życzeń dla Babci! Synku - wszelkich pomyślności i radości, Kochanie!