Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drób. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drób. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 września 2013

Nadziewane udka drobiowe

Chociaż my staramy się unikać sklepowego drobiu za wszelką cenę, jednak czasem mnie ciągnie. Najczęściej do pieczonych skrzydełek w panierce, udkach w majonezie albo to... Tą formę bardzo lubię. Pomysłowe, wygodniejsze w jedzeniu, a z kości można ugotować rosół. Generalnie do przepisu używa się ćwiartek, ale jeżeli wziąć tylko pałeczki, to można podawać też na zimno z sosami na szwedzkich stołach lub przyjęciach z długim biesiadowaniem.

Farsz można dowolnie modyfikować - dodać ryż, kaszę gryczaną, jęczmienną. Można też dać tylko część mięsa i dodać więcej warzyw np. włoszczyznę obsmażoną lub warzywka z puszek, dać dużo ziół. Dajmy się ponieść fantazji.

Kiedy zmiele się mięso, będzie wyglądało, że jest go za dużo. Natomiast należy wykorzystać całe mięso, nawet kiedy miejsca w samej skórce zabraknie. Dokleić resztę, tak jak na czarno-białym zdjęciu, miniaturka 3.

Faszerowane ćwiarkti

Składniki:

  • 4 ćwiartki kurczaka,
  • 1 duża cebula,
  • 2-3 łyżki bułki tartej lub kaszy manny,
  • przyprawy do drobiu lub:
  • 1,5 łyżeczki czosnku granulowanego,
  • 2 łyżeczki papryki czerwonej,
  • 0,5 łyżeczki papryki ostrej lub grysiku z chilli,
  • sól i pieprz do smaku,
  • 1 łyżka oliwy z oliwek,
  • smalec do smażenia cebuli.
faszerowane ćwairtki

Przygotowanie:


Z ćwiartek ściągnąć skórę, tak jak na zdjęciu nr 1. Jest dość elastyczna, nie powinna się porwać, jeżeli nie była uszkodzona przedtem. Skórę zostawić na "kolanku" i sekatorem uciąć na wysokości ok. 3 cm, żeby mała część trzymała się i "korkowała" wyjście. Muszą zostać takie elementy jak na zdjęciu nr 2. Skórki zamarynować, w połowie łyżeczki czosnku, połowie łyżeczki papryki słodkiej, soli i pieprzu lub użyć przyprawy do drobiu.

Mięso dokładnie oddzielić od kości i zemleć w maszynce do mięsa. Cebulę pokroić drobno i odsmażyć na smalcu, dodać do mięsa kiedy przestygnie. Doprawić resztą przypraw, wymieszać dokładnie i nadziewać skórki. Mięsa będzie dużo, należy mocno upychać, bo podczas pieczenia zmniejszy swoją objętość. Dokładać póki nie zużyjemy całość. Tak jak na zdjęciu nr 3. Następnie zamknąć kieszonki (zdjęcie nr 4) i ułożyć na brytfance brzegiem do dołu, nie spinać i nie zszywać.

Udka skropić oliwą, podlać na spód pół szklanki wody i wstawić do piekarnika nagrzanego do 175 stopni. Całość piec ok. 45 minut. W trakcie należy 2 razy obrócić - pierwszy raz po ok. 15 min, drugi po 20. Podawać w dowolnym zestawieniu.

Smacznego!

faszerowane ćwaiartki kurczaka

czwartek, 28 lutego 2013

Kaczka duszona

Motyw kaczki ciąg dalszy. Zazwyczaj przepisy dotyczą całości pieczonej w piekarniku.  Dzisiaj propozycja - dla odmiany - na duszone części kaczki. Kupuje się ptaka w całości, dzieli się na elementy:  udka i pierś do duszenia, a korpus można wykorzystać na Zupkę o azjatyckiej nucie. Tak jest o wiele taniej, niżby kupować porcjowane części.

Dzisiejszy przepis jest chyba oprócz naleśników najprostszy w opisie i przygotowaniu.

Kaczka duszona

Składniki:

  • elementy z kaczki (pierś i udka),
  • 1 łyżeczka czosnku granulowanego,
  • 3 łyżki sosu Worchster,
  • 3 łyżki sosu sojowego,
  • 3 łyżki sosu balsamicznego,
  • 5 łyżek oliwy z oliwek,
  • 2 łyżeczki papryki czerwonej,
  • 0,5 -1 łyżeczki kuminu,
  • 1 łyżeczka pieprzu ziołowego,
  • sól, pieprz.
Uwaga! Ilość wszystkich podanych przypraw jest opcjonalna.  Należy się kierować własnymi upodobaniami dot. poszczególnych składników marynaty.

Przygotowanie:


Z podanych przypraw zrobić papkę i zamarynować mięso dzień wcześniej. Wstawić do lodówki. 
Następnego dnia przed obsmażeniem ściągnąć łyżką nadmiar marynaty (należy to zrobić, by przy pierwszej obróbce przyprawy się nie przypaliły). Do garnka wlać oliwę z oliwy i obsmażyć mięso.

Ze ściągniętej marynaty i szklanki wody zrobić zalewę. Wlać to do garnka z obsmażonymi częściami kaczki, poczekać, aż się zacznie gotować, a następnie zmniejszyć ogień i dusić całość przez 1,5 godziny.

Podawać w dowolnym zestawieniu - surówka z mixu sałat i świeżych warzyw, kluskami śląskimi, frytkami, ziemniaczkami, ryżem - nie ma zasady, bo tutaj kaczka jest najważniejsza! 
Smacznego!

Kaczka duszona



Kaczka duszona




Kaczka duszona

wtorek, 4 grudnia 2012

Udka marynowane w majonezie

Jest to mój ulubiony sposób przygotowania kurczaka. Dla wielu jest zaskakujący, niektórzy wypatrują kawałków majonezu, a kto nie wie w jaki sposób został zamarynowany - patrzy z niedowierzaniem, kiedy opowiadam. Dla mojej koleżanki Mari stało się to daniem koronnym, zawsze jak ma przyjść ma być kurczak i zasmażana kapusta.

Polecam majonez jako marynatę również do szaszłyków z wieprzoiny. Wystarczy wówczas dodać jedynie pieprzu, przypraw do mięsa, cebulę, majonez i marynować całą noc.

Mięso zamarynowane w majonezie kruszeje, a po upieczeniu nie jest suche, skórka ładnie się zapieka. Palce lizać!
Polecam!

(przepraszam za zdjęcia, ale nie miałam szansy zrobić lepszych ujęć, bo zaraz po upieczeniu nikt nie chce czekać ani chwili :)

Składniki:


  • części kurczaka (udźce, podudzia, skrzydełka),
  • ulubiona mieszanka przypraw i ziół do krczaka,
  • majonez (na 8 pałek ok. 200 g słoiczek).

Przygotowanie:

Zamarynować mięso w rzyprawach i majonezie. Najlepiej na noc. Piec ok. 45-50 minut w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni. Zresztą po co ja to opowiadam, każdy i tak najlepiej umie upiec kurczaka :)


 

Do tego przepisu użyłam mieszanki przypraw do kurczaka z Firmy Marsyl. Otrzymałam od nich paczkę z przyprawami do wypróbowania. Oj rozpieszczają! Muszę przyznać, że ich mieszanka różni się od tych, jakie spotykałam dotychczas. Poza odpowiednim jak na mój smak doborem przyppraw ma na pewno mniej soli niż inne. Mi ogólnie przypadła do gustu i mogę z pełną odpowiedzialnością polecić tą markę!

niedziela, 2 grudnia 2012

Pierś indyka w cieście francuskim

Jest to jedno z pierwszych dań, którym mnie zachwycił Malin. Pamiętam tą kolację jak dziś i wrażenie, jakie pozostawiła na mnie ta potrawa i Jego koncentracja podczas przygotowania. Wspaniały okres zakochania i beztroski. Piękne wspomnienia.

Do takiego indyka doskonale pasują ziemniaki Gratin Dauphinois (wkrótce na blogu), również z kolekcji przepisów Malina.

Zachęcam do wypróbowania!


Składniki:


  • opakowanie ciasta francuskiego,
  • ok. 600 g piersi indyka,
  • 4 duże albo 8 mniejszych plastrów szynki,
  • 4 plastry sera żółtego,
  • 1 żółtko,
  • sezam do posypania,
  • przyprawy do mięsa (pieprz, sól, papryka, pieprz ziołowy, papryka ostra, czosnek granulowany, może być po prostu mieszanka do indyka/kurczaka). 


Przygotowanie:


Mięso kroimy na 4 podłużne porcje, przyprawiamy. Jak już nieco przejdzie przyprawami, każdy kawałek owijamy w szynkę.

Rozwijamy ciasto i dzielimy je na 4 części. Można nieco rozwałkować każdy prostokąt. Na środku każdego układamy owiniętą pierś, na wierzch kładziemy ser żółty i nacinamy brzegi z obu stron jak na zdjęciu poniżej.


Następnie robimy warkocz z naciętych pasków. Początek i koniec warkocza najlepiej podociskać. Górę smarujemy żółtkiem i posypujemy sezamem. Układamy na papierze do pieczenia.



Wstawiamy do rozgrzanego do 200 stopni piekarnika i pieczemy ok. 15 minut pilnując żeby się nie przypaliło.
Smacznego!


niedziela, 9 września 2012

Królik duszony w tymianku i czosnku

Niedziela dzień wyjątkowy. Choć ja osobiście nie za bardzo ją lubię, no bo prac jakichś nie wypada robić ani w domu ani w ogrodzie, taki przymusowy leń :) No ale obiad musi być "lepszy", przynajmniej Malin mnie do tego przyuczył hehe. Na dzisiejszy niedzielny obiad proponuję Wam specjalność Malina - Królik w czosnku i tymianku. Wspominałam już kiedyś, że to on jest u nas od takich frykasów. Ja w niedzielę, mogę co najwyżej ziemniaki obrać do klusek śląskich :P


Składniki:
  • tuszka królika o. 1,2 kg
  • 1/3 doniczki świeżego tymianku
  • ok. 6 ząbków czosnku
  • sól
  • pieprz
  • oliwa z oliwek (ok. 2-3 łyżek)
  • smalec

Przygotowanie:

Królika umyć, podzielić na porcje, jakie będą podawane na talerz. Mięso natrzeć solą, pieprzem, oliwą, czosnkiem pokrojonym w płatki i siekanym tymiankiem. W teflonowym garnku lub patelni roztopić smalec i podsmażyć króliczka ze wszystkich stron. Jak się zarumieni przełożyć do garnka do duszenia i stawić na mały ogień. Podlewać nie trzeba, sos, który się utworzy podczas duszenia powinien wystarczyć. Jednak jakby się zaczęło przypalać, podlać nieco wodą. Dusić ok. 40 minut obracając mięso co jakiś czas.

Podawać z kluskami śląskimi i czerwoną kapustą, na Śląsku zwaną modrą kapustą :)
Smacznego!

Przepis na modrą kapustę czeka w kolejce :)



Aha i nie krytykujcie mnie za umieszczenie etykiety "drób". Wg UE jest to drób, jakoś to kłóci się z moim wyobrażeniem o drobiu, ale nie wiedziałam do jakiego rodzaju mięsa mam zakwalifikować naszego "kłóliczka" :)

środa, 15 sierpnia 2012

Konkurs!!! + Kokilki mięsno - warzywne pod pierzyną mozzarelli

Z dumą i ogromną radością ogłaszam, że licznik przewalił 25 000 odsłon!!! Co prawda już wczoraj o 23.00 było 25.017, ale szczerze mówiąc padałam na pysia już :D Nie wiem jak kto, ale ja jestem w pozytywnym szoku:) Blog jest młodziutki, ma niespełna 3 miesiące. Ta liczba jest imponująca. Przynajmniej dla mnie! :D Kiedy zakładałam tą stronkę, nawet nie myślałam, że ktoś często będzie tu zaglądał, zostawiał komentarze, pytał o coś. Myślałam, że raczej tylko moi znajomi będą zaglądać i czytać,że  będzie to jedynie rodzaj wirtualnej książki kucharskiej. Tak, na innych blogach pod przepisem w ciągu kilkunastu minut pojawia się 20 komentarzy, no ale to u kogoś. Ktoś prowadzi blog bardziej profesjonalnie, jest już popularny, ma już bardzo ładny wygląd strony, wszystko poukładane, genialne zdjęcia i przede wszystkim dużo obserwatorów i fanów :) a ja co? Mały żuczek :D Jak dobrze, że okazało się inaczej. To mnie buduje, zachęca do lepszego gotowania, budzi fantazję. I za to Wam dziękuję!

To danie jest tematem konkursu :)


Zanim się rozpiszę dalej, podam zasady konkursu, żeby Was zachęcić do udziału :)

Zasady:

1. Konkurs będzie trwał od dziś do 3 września 2012 r. godz. 23.59.

2. Zwycięzcę wyłonię do dnia 6 września 2012 r. po naradzie rodzinnej.

3. Zwycięzca do dnia 9 września (niedziela) musi przesłać dane teleadresowe potrzebne do wysłania nagrody. Po tym dniu z braku danych będę musiała wyłonić inną osobę.

4. By wziąć udział w konkursie, należy polubić stronkę bloga na Facebooku, na tablicy podać swoją propozycję nazwy z dopiskiem Konkurs, po czym udostępnić publicznie post na swojej tablicy. Proszę też zostawić formę kontaktu do siebie - mail lub info, że powiadomienie o ewentualnej wygranej mam przesłać za pomocą Facebook. (przykład posta: Konkurs- nazwa dania- malina@malina.pl lub Konkurs- nazwa dania - FB).

5. Ilość wpisów nieograniczona.

6. W razie pytań czy niejasności proszę umieszczać je w komentarzach pod tym postem.

7. Nagrodą w konkursie są identyczne kokilki jak moje, tyle że w kolorze granatowym.Zapraszam!






Tak jak zapowiadałam na Facebooku z tej okazji ogłaszam mały konkurs. Nic wielkiego. W zasadzie pomysł na konkurs urodził się podczas pewnego gotowania. Pojechałam do supermarketu. Stał tam ogromny regał z naczyniami do pieczenia w piekarniku. Róóóóżne. Oczy mi biegały w lewo i prawo. Trzymałam siebie mocno, no ale jak zobaczyłam te kokilki, nie umiałam już bezdusznie pójść dalej. Przyjechałam do domu i zaczęłam dopiero kombinować co z nimi począć. Kochanie akurat miało wrócić z delegacji, musiałam mu jakoś przedstawić nowy zakup hehe. Zdecydowałam się na kokilki ze względu na późną porę o jakiej wracał i suty obiad byłby przeciążeniem po prostu. A tu pszę, 2 kokilki na osobę :) Więc wymyśliłam danie mięsne, z warzywami, beszamelem i mozzarellą. Ale.. nie umiałam tego nazwać :D Bo kokilki jakoś śniadaniowo lub deserowo mi się kojarzą. Może ktoś oglądając zdjęcia wymyśli fajną nazwę? I właśnie na tym będzie polegał konkurs. Wymyślić nazwę na danie z przepisu i załączonych zdjęć. Może akurat ktoś wpadnie na genialny pomysł jak nazwać takie danie? Zachęcam!





A teraz przejdźmy bliżej smaczności :)
Składniki:

  • 2 pałki z kurczaka
  • 2 małe pomidorki lub jeden większy
  • kawałek cukinii (ok. 1/4 średniej)
  • kilka listków szpinaku
  • szklanka sosu beszamelowego
  • 70-100 gr startego sera Mozzarella
  • przyprawy do kurczaka
  • czosnek granulowany
  • sól
  • pieprz
  • posiekana natka pietruszki



Przygotowanie:
Pałeczki odfiletować, mięso pokroić na drobniejsze kawałki, paski. Obsmażyć z przyprawą do drobiu, solą i pieprzem. Cukinie pokroić na plasterki, a plasterki w ćwiartki. Przygotować szpinak - odciąć łodyżki, dokładnie umyć i listki w całości nieco poddusić na masełku ze szczyptą soli i czosnku granulowanego. Niedługo, jedynie do momentu kiedy "zwiędną". Pomidory sparzyć, obrać ze skórki i pokroić na ósemki. Do kokilek poukładać wszystkie składniki - warstwami lub poprzeplatać, jak dusza zapragnie, zalać 2-3 łyżkami sosu beszamelowego, posypać pietruszką, następnie serem. Wstawić do piekarnika na funkcji grill w 200 stopni na ok. 15-20 minut. W zależności od piekarnika. Obserwować ser ;)

Oczywiście zachęcam do różnorodnych wariacji :) Można wiele pyszności wyczarować za pomocą takich cudnych kokilek!
Smacznego!







środa, 8 sierpnia 2012

Zapiekanka z makaronem

Przepis- improwizacja :) Po sukcesie z Kaczuszką i Naleśnikami (mówię tu o sukcesie, bo najsurowszymi krytykami są dzieci :) zechciało mi się eksperymentować. Hm może nie tyle eksperymentować ile zrobić coś "bez przepisu", wymyślić i użyć tego, co jest w lodówce. Nie wiem czy mi się udało na tyle, by ktoś zechciał to odtworzyć, ale to, co mi wyszło bardzo smakowało mi i dzieciom. Córa, to nawet szpinak zjadła i pomidor! To jest sukces dopiero!
W przyszłości podobobne dania będę robić na pewno. I wlaśnie z tego, co mam w lodówce. Myślę, że to wspaniały pomysł jak zutylizować resztki warzyw, które nie chcą wylądować w koszu :)




Składniki:

  • 1/3 paczki makaronu (u mnie akurat było tylko spaghetti, myślę, że świderka czy kolanka spiszą się o wiele lepiej)
  • pierś z kurczaka (ok. 500 gr)
  • 1 pomidor
  • mała cukinia lub 1/2 większej
  • szpinak (u mnie była garść krzaczastych jeszcze)
  • zioła prowansalskie
  • przyprawa do drobiu (jak ktoś używa w kuchni)
  • ok. 1/2 litra sosu beszamelowego, może nieco mniej
  • sól
  • pieprz
  • 70-100 gr żołtego sera



Przygotowanie:
Makaron ugotować wg zaleceń prducenta. Nie musi być al dente, może być nieco bardziej ugotowany. Nie płukać! Ma się posklejać :D, zapiekanka będzie bardziej zwarta, nie będzie się rozsypywać przy krojeniu i da się ładnie ułożyć na talerzu.
Pierś pokroić w kosteczkę,dość drobną. Obsmażyć nieco z przyprawami na patelni. Dodać pokorojoną cukinię. Po paru minutach do całości wrzucić pokrojony obrany pomidor i szpinak. Dusić wszystko razem ok. 3 minut. 
Do posmarowanego oliwą naczynia na tego rodzaju zapiekanki włożyć na dno makaron, wysypać warzywa z kurczakiem i zalać sosem beszameowym. Równomiernie rozsmarować sos po powierchni, by przykrywał wszystkie warzywa. Na sos dać starty ser i wstawić do peikarnika. Piec w 180 stopniach ok. 20-25 minut.



Serem można posypać 10 -15 minut przed końcem, zależy czy ser,który aktualnie mamy pod ręką nie pali się zbyt szybko :)
Smacznego!


wtorek, 7 sierpnia 2012

Kaczka w tymianku w towarzystwie gruszek

Takie frykasy jak kaczki, gęsi i inne perliczki i króliczki, to specjalność Malina. I dobrze. Bo wychodzi mu świetnie! Moją specjalnością jest wypatrywanie promocji, bo jak wiemy te delikatesy nie są niestety tanie. Tak oto wypatrzyłam ponad 2-kilogramową kaczuchę Barbarę :D Wiedziałam, że zapowiada się pyszny piątkowy bądź sobotni obiad. I był! Mięso smakowało znakomicie, ale odkryłam jeszcze coś. Gruszki. Dotąd wszystkie gruszki były wyrzucane, teraz jednak odważyłam się skosztować to, bo obłędnie upieczone pachniały. Myślałam, że nos mi rozsadzi ten wspaniały aromat podpieczonego owocu póki robiłam zdjęcia! Mimo, że były słodkie, doskonale komponowały się z mięsem. A więc, polecam zamiast/obok surówki :)
I jeszcze ważna sprawa. Najlepiej jakby kaczka mogła się długo marynować. Nasza stała w lodówce z marynatą dobę. Kiedyś taką gruszkową sztukę trzymaliśmy w lodówce 2 doby :D (okoliczności nie sprzyjały hehe) i pamiętam ten smak do dziś! Krucha, przyprawy przenikły do ostatniego włókna każdej cząstki. Delicje!


Składniki:

  • Dorodna kaczka
  • 1 kg gruszek (tu użyty był gatunek "cytrynówki")
  • pół doniczki świeżego tymianku
  • 10 ząbków czosnku
  • papryka czerwona słodka
  • sól
  • pieprz
  • ciemny sos sojowy ok. 10 łyżek 
  • ocet balsamiczny ok. 10 łyżek


Przygotowanie:
Kaczkę umyć dokładnie, zwłaszcza w środku. Czosnek posiekać (nie używać praski), tymianek również posiekać. Sumiennie natrzeć przyprawami ze wszystkich stron, wewnątrz też. Ułożyć w misce, najlepiej odpowiadającej kształtem. Przykryć szczelnie folią i wstawić do lodówki. Co jakiś czas obracać, by równomiernie się przyprawiło, zwłaszcza by każda ze stron miała "dostęp" do sosu sojowego i octu balsamicznego, bo jak wiadomo to pospływa po jakimś czasie. 
Włączyć piekarnik na 180 stopni. Gruszki obrać i pokroić na ćwiartki. Część z nich powpychać do środka kaczki, resztę poukładać obok na blasze. Piec około 2,5 godziny. W międzyczasie obrócić 2 lub 3 razy, pilnować by się nie przypaliła, zwłaszcza pod koniec. Najlepiej po 1,5 godzinie pieczenia przykryć folią lub pokrywką jeżeli naczynie takie posiada. 

Podawać z czym dusza zapragnie, jednak zachęcam nie zapomnieć o gruszeczkach. Choćby na skosztowanie :) poza tym pięknie się prezentują jako dekoracja!
Ja korzystając z piekarnika zrobiłam pieczone ziemniaczki. 
Smacznego!


środa, 1 sierpnia 2012

Cordon Bleu

Uwielbiam te kotlety! Fajniejsza wersja panierowanego filetu czy schabu. Poczytałam o nim nieco. No i wyszło na to, że zdań o tym daniu jest tyle co kucharzy. Jedni uznają, że to może być zarówno filet z kurczaka jak i wieprzowy schab, drudzy, że jedynie z cielęciny inni, że tylko i wyłącznie pierś z kurczaka. I szczerze mówiąc pogubiłam się. Bo lubię kiedy oryginał jest oryginałem, bez podmianek i istotnych zmian. No cóż... Myślałam (myślę, mam nadzieję), że Cordon Bleu robi się z piersi lub schabu. Bo ja robię i tak i tak. Dzisiaj  proponuję wersję ze schabem, zawijaną (bo tu również dwie szkoły - jest jeszcze wersja "kieszonka"). Jeżeli zajrzy tu prawdziwy znawca tego specjału, a ja przepis przekręciłam - niech to będzie wówczas Kotlet a`la Cordon Bleu :) A i tak go lubić będę :P


Składniki: (2 osoby)

  • 2 plastry schabu o grubości ok. 1,5-2 cm
  • 2 plastry szynki gotowanej
  • 100 gr opkowanie serka topionego
  • sól,  pieprz, czosnek, papryka słodka (ulubione zestawienie przypraw do schabu)
  • bułka tarta
  • 1 jajko


Przygotowanie:
  • Mięso przyprawić. Najlepiej jakby mogło pozostać w lodówce jakieś 2 godziny, by się przegryzło. Następnie schab roztłuc na cienki plaster.
  • Na przygotowany schab ułożyć plaster szynki, ułożyć połowę sera na krawędzi, która będzie się zawijać do środka. Zwinąć rulonik jakna zdjęciu. Zwrócić uwagę by brzegi schabu zostały podwinięte,by uniemożliwić wyciekanie sera podczas smażenia.
  • Taki rulonik solidnie opanierować, zwlaszcza końce. Ja czasem stosuję potrójną panierę na same końce, by je dobrze zabezpieczyć.
  • Smażyć na smalcu ze wszytskich sron. Następnie dusić pod pokrywką jakieś 20 minut,by mięso w środku dobrze się przygotowało.
  • Taki kotlet pasuje do wszytskiego co sobie w ten dzień wymyślimy - ryż, ziemniaki, kluski, makaron czy frytki! Smacznego :)



piątek, 27 lipca 2012

Drobiowa Kaczuszka - zachęta dla maluchów

Dzieci. To właśnie one często bywają inspiracją do tworzenia przepisów i kreowania arcydzieł na talerzu. :) Jako że córa bardzo ciężko przechodziła ospę wietrzną, postanowiłam ją jakoś pocieszyć. Pomysł przyszedł do głowy niemal natychmiast. Kotlety - kształty! Zwierzaki, auta, serca, kwiatki itd itp! Bezmiar możliwości! Foremki na bardzo duże ciastka leżą w szufladzie i czekają na swoje 5 minut. Mam je od dawna, w zasadzie były w naszym domu odkąd siebie pamiętam, a więc wiążą się z nimi wspomnienia z mojego szczęśliwego dzieciństwa, pełnego miłości i troski. Kiedyś z Mamą wykrawałam tymi foremkami pyszne ciastka twarogowe. Niebywała wartość sentymentalna, bezcenne wspomnienia, a teraz po mieszkaniu biegają własne dzieciaki, które mam obowiązek nauczyć dobrych i wartościowych rzeczy :) choćby i gotowania. A więc, foremki do dzieła! Jako, że wymyśliłam nowy sposób na filet z kurczaka, postanowiłam go wykorzystać szykując danie dla dzieciaków. Tomuń nie docenił pewno starań mamusi, jest jeszcze nieco za mały, ale Młoda (po zdjęciu pomidora) cieszyła się bardzo z tego co ma na talerzu!
Po smacznym obiadku zasiadłam do komputera i pomyślałam, że skoro tak ładnie i smacznie mi to wszystko wyszło, a dzieci zostały bardzo zadowolone (pomijając nieszczęsny pomidor) poszukam jakiegoś konkursu kulinarnego na przepis dla dzieci. Na stronie Philipsa był właśnie taki ogłoszony -  Cooking Mama - codziennie odmiennie. Nagroda - blender Philips HR 1372. Piękny, bardzo nowoczesny wygląd, no i moc 700W! (można by wreszcie majonez zrobić:)  Ale, jak to prawie każdy nie wierzyłam, że coś z tego będzie. Szczerze mówiąc nawet zatarło mi się w pamięci, że brałam udział. Aż otrzymałam e-mail od organizatora. Wygrałam! Z całego internetu dwie osoby! Nie mam pojęcia ile nadeszło przepisów, ale mój okazał się zwycięski! Skakałam z radości, zwłaszcza, że nagroda była 100% trafiona w nasze aktualne potrzeby :))))))) Nasz blenderek właśnie kończył swój żywot i niezbyt chciało mu się z nami współpracować. Szczerze mówiąc rozglądaliśmy się za nowym. Yesssss!!!!!!!!!! 
Parę dni później otrzymałam powiadomienie, że przepis i sposób podania ukaże się jako niedzielny przepis dnia na stronie organizatora codziennieodmniennie.pl.  Cieszę się niezmiernie! Fajnie jest wygrać, kiedy rzeczywiście włożyło się tyle serca i wyobraźni, kiedy ktoś ze strony to docenił :) 
A oto zwycięska Kaczuszka ! Przepis na kotlecik TU Polecam ten przepis do przygotowywania dla maluchów, które zaczynają jeść samodzielnie. Wiemy, że jak coś się nie udaje dzieci się szybko zniechęcają. Krojone mięso sprawia, że kotlecik łatwo daje się nakłuć na widelec, nie rozpada się jak tradycyjny mielony, a jednocześnie nie wymaga zbytniego żucia, bo jest już nieco rozdrobniony. Dziecko taki kotlet również może samodzielne kroić. Same plusy! Polecam! 



Do dekoracji użyłam dodatkowo gotowanych ziemniaków. Serca z foremek do ciastek. Reszta to chyba nie wymaga opisywania :) 

A oto moja wygrana! 

Zdjęcie ze strony Philips.com 

Blender wypróbowany już w robieniu różnorodnych koktajli, a już wkrótce również przepis na MAJONEZ. Sprzęt spisał się znakomicie :)) 

Krojone kotlety drobiowe

Pierś z kurczaka. W zasadzie niezbyt ją lubię. Owszem jest dietetyczna, szybko się przyrządza, daje wiele możliwości, ale jest jakieś ale. Zaczęłam kombinować jakby ją uatrakcyjnić. Wymyśliłam, że pokroję ją na drobne kawałeczki i uformuję kotlety. Ni to filet ni to mielone :D Powiem Wam, że efekt mnie zaskoczył i zadowolił. Smaży się szybko jak to pierś, a jednocześnie nie są suche jak to pierś :) Wewnątrz są soczyste. No i wyglądają ładnie. Dziecku do łapki też można dać :)
Wypróbowałam też ten sposób z mięsem z ćwiartek w stosunku 2/3 części z ćwierci i 1/3 z piersi. Wyszły jeszcze smaczniejsze! Aczkolwiek więcej zabawy, bo mięso z ud i podudzi trudniej się kraja i sieka. Ale warto :)


Składniki:

  • pierś z kurczaka (dowolna ilość, u mnie była to średnia sztuka z jednego kurczaka)
  • średnia cebula
  • bułka tarta
  • 1 jajko (lub więcej, w zależności od ilości mięsa)
  • sól
  • pieprz
  • przyprawa do kurczaka
  • można zioła, np. majeranek lub świeża pietruszka
Jak widać są to składniki na zwykle mielone. Jednak uczulam, że należy dać nieco więcej bułki tartej, żeby kotlet dało się uformować. Farsz jest nieco bardziej "rozlazły" niż zwyczajne mielono wieprzowe lub wp-woł.


Przygotowanie:
  • Mięso pokroić na drobne kawałeczki. Posiekać nawet powiedziała bym. Wynik musi być taki, jak powyżej na zdjęciu.
  • Cebulę zetrzeć na dużych oczkach, dodać do mięsa.
  • Przyprawić wg smaku, dodać resztę składników, wymieszać i przygotować mięso na kotlety.
  • Próbowałam uformować koła w foremkach do tarteletek, ale mi się średnio to udało, bo trudno było go wyciągnąć nie deformując. Sugeruję więc wyrobienie kotlecików w dłoniach. Robimy kółka o średnicy ok. 7 cm i grubości ok. 2 cm. (wyrównać brzegi można jeszcze na patelni :)
  • Obsmażamy na rozgrzanym tłuszczu z obu stron na rumiany kolor.
  • Gotowe! :)

Podawać w dowolnym zestawieniu. Myślę również, że to rewelacyjny sposób na przekąski w podróży. Są płaskie i okrągłe, doskonale się wpasują w przekrojoną kajzerkę :D

Smakołyki na pikniki

poniedziałek, 11 czerwca 2012

Sałatka z gyrosem

Ja w końcu nie wiem jak jest z tą sałatką. Jedni jej nie znają wcale inni znają po kilka lub kilkanaście wariacji :) Generalnie porobiło się chyba tak, że każdy improwizuje z tą sałatką ile wlezie, byle by składnik był niezmienny - mięso z kurczaka i przyprawa kebab-gyros hehe. I dobrze! Dzięki temu można zmieniać modyfikować, jeść ulubioną sałatkę na różne sposoby delikatnie zmieniając składnik i delektować się czymś co się lubi :) Nie znam osoby, której by to nie smakowało. Myślę, że ona zrobiła rewolucję w polskich domach (a może w innych też? nie wiem)i niedługo przebije standardową sałatkę warzywną, którą przez kilkadziesiąt już lat robi się na święta i nie tylko. U nas to schodzi w mig, jak ją robię jestem na 100% pewna, że będzie smakował, każdy spróbuje i nic się nie wyrzuci! A więc przedstawiam swoją wersję sałatki, to chyba ta pierwotna tak myślę, bo przepis poznałam jakieś 6 lat temu :)


Składniki:
  • 500 gr piersi z kurczaka - zależy od naszych apetytów (w oryginale jest pierś, ale ja wolę filet z udźca, więcej roboty, ale jak na nasz gust - o niebo lepiej smakuje!) 
  • 2 cebule
  • pół puszki kukurydzy (ja daję całą puszkę, bo kukurydzę ubóstwiam)
  • 5 średnich ogórków konserwowych
  • kapusta pekińska 
  • majonez
  • keczup
  • przyprawa GYROS
Przygotowanie:
  • Cebulę pokroić w kostkę, obsmażyć na oleju. Przełożyć do przestudzenia do miski docelowej. (ja uwielbiam warstwowe sałatki w szklanym naczyniu, wygląda bardzo ładnie)
  • Kurczaka pokroić w dość drobne kwadraciki i obsmażyć na oleju z przyprawą gyros. Połączyć z cebulą i wymieszać. Pozostawić do ostudzenia
  • Na ostudzoną warstwę z kurczaka i cebuli dajemy keczup. 
  • Na keczup warstwę kukurydzy i pokrojonego w kosteczkę ogórka i znowu keczup.
  • Na tą warstwę kładziemy posiekaną kapustę pekińską (ja się staram użyć same piórka).
  • Na wierzchu rozsmarowujemy delikatnie i równomiernie majonez. Dekorujemy keczupem.
  • Smacznego!