Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ser. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ser. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 sierpnia 2012

Quiches z boczkiem i pomidorem

Quiches.. Zaciekawiło mnie co to jest. Często spotykamy jakieś zagraniczne dziwaczne nazwy, które nawet nie wiadomo jak wymówić :) Gdzieś mi przeleciała przed oczami taka właśnie nazwa. Gdzieś między blogami. Bodajże na Dusiowej Kuchni. Więc zaczęłam kopać drążyć - bardzo smakowite te wynalazki. Śniadanie, przekąską, na podróż, no wspaniale! Co to jest quiches? (za wikipedią) To jest taki wypiek na bazie kruchego spodu z nadzieniem warzywnym zalany masą śmietanowo-jajeczną. Może zawierać różne rodzaje mięsa. A więc pole do popisu! Ja podążając za tą ideą wykreowałam takie oto zapiekanki quiches - z boczkiem i pomidorem. Wszystkie wymogi quiches spełnia :) Sami spróbujcie!


Składniki:

  • opakowanie ciasta francuskiego
  • kilka plasterków boczku
  • 1 średni pomidor
  • 1 jajko
  • 2 łyżki śmietany
  • parę łyżek mleka do rozcieńczenia śmietany
  • ser mozzarella do posypania
  • przyprawy ( u mnie sól, pieprz, papryka słodka) 
  • można zioła (idealnie do boczku nadaje się pietruszka)

Przygotowanie:
Ciasto pokroić na dowolne kawałki. Ja pocięłam na 6 równych i dodatkowo z powstałych dwie sztuki przekroiłam jeszcze raz na pół. Ale radzę te większe- wchodzi więcej dodatków i sosu. Zagiąć krawędzie, robiąc z kawałków ciasta takie "doniczki" , solidnie ponakłuwać widelcem i podpiec nieco w piekarniku. U mnie siedziały około 5 minut. Póki spody się pieką należy podsmażyć plasterki boczku. Przygotowujemy sos. Roztrzepujemy jajko, dodajemy śmietanę, nieco mleka (tak ok. 2 łyżek), przyprawić. Na przygotowanym cieście układać boczek, ósemki pomidora i zalać przygotowanym sosikiem. Wierzch posypać mozzarellą. Piec w 220 stopni około 10 minut.
Smacznego!

I przypominam jeszcze o KONKURSIE ->> tutaj szczegóły


Smakołyki na pikniki

środa, 15 sierpnia 2012

Konkurs!!! + Kokilki mięsno - warzywne pod pierzyną mozzarelli

Z dumą i ogromną radością ogłaszam, że licznik przewalił 25 000 odsłon!!! Co prawda już wczoraj o 23.00 było 25.017, ale szczerze mówiąc padałam na pysia już :D Nie wiem jak kto, ale ja jestem w pozytywnym szoku:) Blog jest młodziutki, ma niespełna 3 miesiące. Ta liczba jest imponująca. Przynajmniej dla mnie! :D Kiedy zakładałam tą stronkę, nawet nie myślałam, że ktoś często będzie tu zaglądał, zostawiał komentarze, pytał o coś. Myślałam, że raczej tylko moi znajomi będą zaglądać i czytać,że  będzie to jedynie rodzaj wirtualnej książki kucharskiej. Tak, na innych blogach pod przepisem w ciągu kilkunastu minut pojawia się 20 komentarzy, no ale to u kogoś. Ktoś prowadzi blog bardziej profesjonalnie, jest już popularny, ma już bardzo ładny wygląd strony, wszystko poukładane, genialne zdjęcia i przede wszystkim dużo obserwatorów i fanów :) a ja co? Mały żuczek :D Jak dobrze, że okazało się inaczej. To mnie buduje, zachęca do lepszego gotowania, budzi fantazję. I za to Wam dziękuję!

To danie jest tematem konkursu :)


Zanim się rozpiszę dalej, podam zasady konkursu, żeby Was zachęcić do udziału :)

Zasady:

1. Konkurs będzie trwał od dziś do 3 września 2012 r. godz. 23.59.

2. Zwycięzcę wyłonię do dnia 6 września 2012 r. po naradzie rodzinnej.

3. Zwycięzca do dnia 9 września (niedziela) musi przesłać dane teleadresowe potrzebne do wysłania nagrody. Po tym dniu z braku danych będę musiała wyłonić inną osobę.

4. By wziąć udział w konkursie, należy polubić stronkę bloga na Facebooku, na tablicy podać swoją propozycję nazwy z dopiskiem Konkurs, po czym udostępnić publicznie post na swojej tablicy. Proszę też zostawić formę kontaktu do siebie - mail lub info, że powiadomienie o ewentualnej wygranej mam przesłać za pomocą Facebook. (przykład posta: Konkurs- nazwa dania- malina@malina.pl lub Konkurs- nazwa dania - FB).

5. Ilość wpisów nieograniczona.

6. W razie pytań czy niejasności proszę umieszczać je w komentarzach pod tym postem.

7. Nagrodą w konkursie są identyczne kokilki jak moje, tyle że w kolorze granatowym.Zapraszam!






Tak jak zapowiadałam na Facebooku z tej okazji ogłaszam mały konkurs. Nic wielkiego. W zasadzie pomysł na konkurs urodził się podczas pewnego gotowania. Pojechałam do supermarketu. Stał tam ogromny regał z naczyniami do pieczenia w piekarniku. Róóóóżne. Oczy mi biegały w lewo i prawo. Trzymałam siebie mocno, no ale jak zobaczyłam te kokilki, nie umiałam już bezdusznie pójść dalej. Przyjechałam do domu i zaczęłam dopiero kombinować co z nimi począć. Kochanie akurat miało wrócić z delegacji, musiałam mu jakoś przedstawić nowy zakup hehe. Zdecydowałam się na kokilki ze względu na późną porę o jakiej wracał i suty obiad byłby przeciążeniem po prostu. A tu pszę, 2 kokilki na osobę :) Więc wymyśliłam danie mięsne, z warzywami, beszamelem i mozzarellą. Ale.. nie umiałam tego nazwać :D Bo kokilki jakoś śniadaniowo lub deserowo mi się kojarzą. Może ktoś oglądając zdjęcia wymyśli fajną nazwę? I właśnie na tym będzie polegał konkurs. Wymyślić nazwę na danie z przepisu i załączonych zdjęć. Może akurat ktoś wpadnie na genialny pomysł jak nazwać takie danie? Zachęcam!





A teraz przejdźmy bliżej smaczności :)
Składniki:

  • 2 pałki z kurczaka
  • 2 małe pomidorki lub jeden większy
  • kawałek cukinii (ok. 1/4 średniej)
  • kilka listków szpinaku
  • szklanka sosu beszamelowego
  • 70-100 gr startego sera Mozzarella
  • przyprawy do kurczaka
  • czosnek granulowany
  • sól
  • pieprz
  • posiekana natka pietruszki



Przygotowanie:
Pałeczki odfiletować, mięso pokroić na drobniejsze kawałki, paski. Obsmażyć z przyprawą do drobiu, solą i pieprzem. Cukinie pokroić na plasterki, a plasterki w ćwiartki. Przygotować szpinak - odciąć łodyżki, dokładnie umyć i listki w całości nieco poddusić na masełku ze szczyptą soli i czosnku granulowanego. Niedługo, jedynie do momentu kiedy "zwiędną". Pomidory sparzyć, obrać ze skórki i pokroić na ósemki. Do kokilek poukładać wszystkie składniki - warstwami lub poprzeplatać, jak dusza zapragnie, zalać 2-3 łyżkami sosu beszamelowego, posypać pietruszką, następnie serem. Wstawić do piekarnika na funkcji grill w 200 stopni na ok. 15-20 minut. W zależności od piekarnika. Obserwować ser ;)

Oczywiście zachęcam do różnorodnych wariacji :) Można wiele pyszności wyczarować za pomocą takich cudnych kokilek!
Smacznego!







środa, 8 sierpnia 2012

Zapiekanka z makaronem

Przepis- improwizacja :) Po sukcesie z Kaczuszką i Naleśnikami (mówię tu o sukcesie, bo najsurowszymi krytykami są dzieci :) zechciało mi się eksperymentować. Hm może nie tyle eksperymentować ile zrobić coś "bez przepisu", wymyślić i użyć tego, co jest w lodówce. Nie wiem czy mi się udało na tyle, by ktoś zechciał to odtworzyć, ale to, co mi wyszło bardzo smakowało mi i dzieciom. Córa, to nawet szpinak zjadła i pomidor! To jest sukces dopiero!
W przyszłości podobobne dania będę robić na pewno. I wlaśnie z tego, co mam w lodówce. Myślę, że to wspaniały pomysł jak zutylizować resztki warzyw, które nie chcą wylądować w koszu :)




Składniki:

  • 1/3 paczki makaronu (u mnie akurat było tylko spaghetti, myślę, że świderka czy kolanka spiszą się o wiele lepiej)
  • pierś z kurczaka (ok. 500 gr)
  • 1 pomidor
  • mała cukinia lub 1/2 większej
  • szpinak (u mnie była garść krzaczastych jeszcze)
  • zioła prowansalskie
  • przyprawa do drobiu (jak ktoś używa w kuchni)
  • ok. 1/2 litra sosu beszamelowego, może nieco mniej
  • sól
  • pieprz
  • 70-100 gr żołtego sera



Przygotowanie:
Makaron ugotować wg zaleceń prducenta. Nie musi być al dente, może być nieco bardziej ugotowany. Nie płukać! Ma się posklejać :D, zapiekanka będzie bardziej zwarta, nie będzie się rozsypywać przy krojeniu i da się ładnie ułożyć na talerzu.
Pierś pokroić w kosteczkę,dość drobną. Obsmażyć nieco z przyprawami na patelni. Dodać pokorojoną cukinię. Po paru minutach do całości wrzucić pokrojony obrany pomidor i szpinak. Dusić wszystko razem ok. 3 minut. 
Do posmarowanego oliwą naczynia na tego rodzaju zapiekanki włożyć na dno makaron, wysypać warzywa z kurczakiem i zalać sosem beszameowym. Równomiernie rozsmarować sos po powierchni, by przykrywał wszystkie warzywa. Na sos dać starty ser i wstawić do peikarnika. Piec w 180 stopniach ok. 20-25 minut.



Serem można posypać 10 -15 minut przed końcem, zależy czy ser,który aktualnie mamy pod ręką nie pali się zbyt szybko :)
Smacznego!


Pasta jajeczno - serowa o smaku chrzanowym

Ten przepis to wynalazek Malina. Pierwotna wersja jest zupełnie inna, ale przyznam, że ta jest równie pyszna i w odróżnieniu o "mojej" o wiele lepiej nadaje się na śniadanie :) Dlaczego? Bo moja wersja zawiera czosnek :)
Szczerze mówiąc zupełnie  zapomniałam o pastach :/ a przecież to świetna alternatywa na śniadanie zamiast "zwykłych" kanapek i jajecznicy!
Pasta na pyszne śniadanko!
Polecam też taki pomysł na imprezy i szwedzkie stoły. Doskonale się spisze na bagietce jako szybka przekąska tuż obok śliwki w boczku czy krakersów z dipem ;)



Składniki:

  • ser mozzarella (suchy, najlepiej kupić gotowe wiórki)
  • jajka na twardo
  • majonez
  • chrzan (ze słoika)
  • sól i pieprz do smaku
Celowo nie podałam ilości, bo nawet nie wiem jak je podać. Tu chodzi o skład pasty. Zasada - ser i jajka ilościowo 1:1, majonezu tyle, by była sałatkowa konsystencja - nie za mało nie za dużo. Chrzanu dodać tyle, by się czuł. To też bardzo zależy od firmy z jakiej mamy ten chrzan, ostatnio mieliśmy jakiś taki słoik, że na pastę z 2 jajek trzeba było dać aż połowę :D a więc - do smaku :)

Przygotowanie:
Jajka trzemy na tarce o dużych oczkach, mozzarellę też o ile nie mamy tartej. Dokładnie mieszamy z majonezem i chrzanem. Dajemy soli i pieprzu do smaku. 
Ładujemy grubą warstwą na świeże pieczywo z ulubionej piekarni i delektujemy się pysznym śniadaniem!

wtorek, 7 sierpnia 2012

Parówki w cieście francuskim

Propozycja na dość szybkie, ciekawe i sycące śniadanie. Już kiedyś wspominałam i teraz się powtórzę, że z ciasta francuskiego można robić wiele ciekawych i pysznych rzeczy. Ta propozycja bez wątpienia do takich należy! Goście, którym robiliśmy takie parówki byli zaskoczeni i zachwyceni. Przyznam - niewiele roboty, a efekt! Takie zapiekanki znakomicie nadają się jako przekąska w podróż czy do szkoły. Pyszne są i na gorąco i na zimno. Zachęcam!



Składniki:

  • opakowanie ciasta francuskiego (ja używam biedronkowego, jest tanie i nigdy nie zawiodło i zawsze pod ręką)
  • 6 parówek
  • ok. 100 gr sera żółtego
  • 1 żółtko
Przygotowanie:
Ciasto rozwinąć i pokroić na równe 6 części. Ser zetrzeć na tych drobniejszych oczkach. Na każdym kwadracie ułożyć nieco sera (tyle co się zmieści w "szczypcie"). Na ser położyć parówkę i zalepić brzegi na górze i po bokach. Wierzch posmarować roztrzepanym żółtkiem i oprószyć wiórkami sera. Piec wg zaleceń na opakowaniu. Generalnie - 200 stopni 10 minut. Ja jem tak jak jest, Malin polewa to keczupem.
Smacznego!
Zdjęcia przekrojonej zapiekanki nie mam niestety. Zbyt głodni byliśmy :P

Smakołyki na pikniki

wtorek, 10 lipca 2012

Zapiekane skórki drobiowe z mielonym

Ależ strasznie zaniedbałam blog!
Ale mam usprawiedliwienie - pogoda i dzieci.
Dzieci się rozchorowały, a w dodatku pogoda, mimo że taką uwielbiam, to jednak nie chce się ani gotować, ani siedzieć przy komputerze. Ale zbiorę się :) Mam co pokazać, trochę się uzbierało tego


Na początek to, co chciałam od dawna pokazać. Danie przepyszne i bardzo zaskakujące. No kto nie lubi zapieczone skórki?? Ja takich nie znam. Znam natomiast walki o skórki, podkradanie ich komuś z talerza itd.  Pomysł jest wynalazkiem mojej Mamy, ja uwielbiałam te dni kiedy skórki-zawijańce były na obiad. Znajomi i sąsiedzi do dziś wspominają tą potrawę i chętnie ją odtwarzają u siebie w domu :) W Polsce nie kupi się skórek na wagę, trzeba je zbierać. Ja odcinam od korpusów rosołowych i zamrażam. Jeżeli ktoś chciałby wypróbować ten pomysł, gwarantuję, że czas oczekiwania poświęcony na ich gromadzenie wynagrodzi smak i pyszne danie. 



Składniki:
  • 6 skórek drobiowych z korpusu
  • 500 gr mięsa mielonego wieprzowego
  • 100 gr ulubionego sera żółtego lub mozzarelli
  • 1 jajko
  • 1 duża cebula
  • 4 ząbki czosnku
  • 2-3 łyżeczki przyprawy do drobiu
  • majeranek
  • papryka słodka
  • czosnek granulowany
  • sól
  • pieprz 


Zamarynowane skórki



Zawijamy jak gołąbki



Ciasno ułożone, żeby nie było żadnych luzów, bo rozwiną się podczas pieczenia


Przygotowanie:
  • Skórki należy wyczyścić nożem. W tym celu rozkładamy skórkę na desce i skrobiemy ostrzem noża po wewnętrznej stronie skórki, usuwając plewki i tłuszyki,tak by nie pociąć. Wyczyszczone skórki zamarynować w czosnku, pieprzu, przyprawach do drobiu  i soli. Odstawić do lodówki najlepiej na 12-15 godzin, by przyprawy porządnie się przegryzły. 
  • Cebulę kroimy w kostkę i podsmażamy na oliwie. Studzimy i dodajemy do mięsa mielonego. Całość doprawiamy do smaku solą, pieprzem, papryką słodką, majerankiem, ewentualnie jeszcze jakieś ulubione przyprawy do wieprzowiny, wbijamy jajko. 
  • Bierzemy kawałek mięsa, formujemy zgrabną kulkę , robimy w niej wgłębienie i wkładamy uprzednio starty na dużych oczkach ser. Ilość sera w zależności jak kto lubi, u mnie taka "szczypta" ale porządna. Mięso zalepiamy, żeby nigdzie ni było widać sera (bo nam wycieknie podczas pieczenia). Taki klopsik układamy na skórce i zawijamy jak gołąbek. Tak, jak widać na jednym z powyższych zdjęć. Ja staram się dać dużo mięsa. 
  • Zwinięte ruloniki układamy ciasno w blaszce lub naczyniu żaroodpornym, ale nie spinamy wykałaczkami. Miejscem gdzie jest koniec skórki układamy na dno. Wierzch skórek posypujemy przyprawą do drobiu albo odrobiną papryki czerwonej i czosnkiem granulowanym. Wlewamy 1/3 szklanki wody.
  •  Pieczemy w 180 stopniach ok. 45 minut. W trakcie należy obrócić 2 razy, raz by zapiekł się spód, drugi raz by ponownie zapiekł się wierzch zawijasów. 
  • Podawać z opieczonymi ziemniaczkami korzystając z rozgrzanego piekarnika (należy je wstawić 30 minut przed końcem pieczenia się zawijasów, oprószone przyprawą do ziemniaków i skropione oliwą) lub znakomicie pasuje do tego puree ziemniaczane no i zielona surówka do tego. Smacznego!











sobota, 23 czerwca 2012

Pulpety zapiekane pod serem

Mielone i ser :) Znowu hehe To 2 z bodajże 5 produktów bez których nie wyobrażam sobie swojego menu. Do pozostałych należą - cebula, pieczarki i ziemniaki. To będzie zawsze się powtarzać w składnikach moich dań. I dobrze mi z tym :P Zwłaszcza, że domownicy też je lubią.
No właśnie, ale co zrobić by się nie znudziło? Trzeba kombinować! No i wykombinowałam. Efekty na zdjęciach poniżej. Bardzo smaczne było. Polecam do tego ziemniaczane pure, bo szkoda, żeby ten sos się marnował!


Sposób przygotowania:
Pulpety obgotować we wrzątku około 5 minut. Do wrzątku dodałam kostkę rosołową, ziele angielskie i liście laurowe. Obgotowane pulpety ułożyć w żaroodpornym naczyniu zalać wcześniej przygotowanym sosem i posypać serem. Zapiekać 20 minut w piekarniku na 180 stopni.

Sos:
Można użyć gotowych sosów lub przygotować własnoręcznie.  U mnie był sos śmietanowy - śmietana, woda, mąka i przyprawy- sól, pieprz i czosnek. Piekąc się pulpety puszczają sok, ser też daje od siebie smaku :)
Smacznego!



czwartek, 21 czerwca 2012

Włoskie zapiekanki

Gdzieś się pojawiło to stwierdzenie, powtórzę się i pewno nie raz jeszcze to powiem. Uwielbiam kiedy ON robi śniadania! W ogóle kiedy gotuje w sumie hehe.  Zawsze nowe pomysły, urozmaicone składniki, element zaskoczenia, perfekcyjne przygotowane no i.. ślicznie podane :) Tym razem zapiekanki włoskie. Może się nie narobił przy przygotowaniu, bo przepis jest najprostszy na świecie, ale pomysł rewelacyjny! A jak pysznie smakowały!
Polecam nie tylko na śniadanie, można jako przekąski na wieczór, na film, a nawet przystawka do proszonych kolacji :D



Składniki:

  • bagietka
  • pomidory suszone
  • ser mozzarella 
Przygotowanie:
Bagietkę pokroić na ukośne kromki. Na każdej ułożyć po kawałku suszonego pomidora. Na wierz dajemy po plasterku mozzarelli. Piec w 200 stopniach ok. 10 minut, póki ser nieco się przyrumieni.
Smaczności!





środa, 20 czerwca 2012

Mielone urozmaicone :D

Uwielbiam mięso mielone! Mam moc pomysłów jak je użyć, daje nieograniczone praktycznie możliwości. Dziś przedstawiam takie kotlety "wzbogacone" serem. Bo oprócz mięsa mielonego kocham też ser!
Tutaj bardziej pomysł na mielone niż sam przepis.




Mięso na kotlety przygotowujemy wg ulubionej receptury. Ja ostatnio dodaję wszędzie gdzie się da majeranek. Niby zwykłe ziele, ale nadaje zupełnie inny smak potrawom. Nawet prostym codziennym mielonym!
Przygotowujemy ser.  Ścieramy na tych drobnych oczkach. Sugeruję użycie mozzarelli, lepiej się rozpływa i ładnie się zachowuje przy krojeniu :) U mnie była zwykła Gouda, też wyszło fajnie, a najważniejsze, że Smacznie!




poniedziałek, 4 czerwca 2012

Zupa serowa z orzechami laskowymi

Nowy zaskakujący smak! Naprawdę godny polecenia, ja nie spodziewałam się takiego efektu :D Chciałam ugotować zwykłą zupę serową, a wyszła niezwykła :)
Spróbujcie!


Składniki:

  • Produkty na rosół (mięsko, włoszczyzna, w zależności od upodobania gospodyni), potrzebny nam będzie 1 -1,2 rosołu
  • 2 opakowania serka topionego
  • 1/2 szklanki mleka
  • garść orzechów laskowych
  • 1 łyżeczka gałki muszkatołowej
  • żółtko (ostatnio do zup dodaję i polubiłam ten trik)
  • 2 łyżki mąki
  • ser tarty do posypania zupy na talerzu
  • grzanki (ja robię sama ze starego chleba, na odrobinie oliwy)
Przygotowanie:

  • Do gotowego rosołu wrzucamy serki topione, mieszamy aż się rozpuści. 
  • Orzechy rozdrabniamy (ja używam ręcznika o gęstym splocie i młotka, ale można rozdrobić blenderem), dodajemy do garnka.
  • Do mleka dodajemy mąkę, gałkę i żółtko. Dokładnie mieszamy. Moim niezawodnym sposobem na wymieszanie mąki z wodą/mlekiem bez męczarni  jest wrzucenie składników do słoika, zakręcenie go i energiczne trzęsienie :D raz dwa i gotowe! 
  • Mieszamy wszystko dokładnie, gotujemy jeszcze przez jakieś 10 minut, żeby mąka się przegotowała.
  • Posypać serem tartym i grzankami.
  • Smacznego!