Sezon na przetwory trwa. Zielone pomidory, to wspaniałe warzywo do słoików na sałatki. Towarzyszy nam każdej zimy i nie wyobrażam by zabrakło jej w naszej spiżarni. Dobra nie tylko jako dodatek do obiadów. Można również urozmaicić nimi kanapki zimową porą. Polecam, nie pożałujecie! Zima nie będzie taka długa i szara, jeżeli trochę lata zamknie się do słoika! Przepis Dziadka.
Składniki:
- 4 kg zielonych pomidorów,
- 1 kg cebuli,
- 1 łyżka soli,
- czosnek (po ząbku do każdego słoika),
- mieszanka przypraw do konserwowania lub:
- ziarna ziela angielskiego (po kilka do każdego słoika),
- gorczyca w ziarenkach (po pół łyżeczki na słoik 0,5 litra),
- ziarna czarnego pieprzu (po kilka do każdego słoika),
- łodygi kopru,
- liść laurowy (po małym do słoiczka).
Marynata:
1:4 czyli
- 1 l wody,
- 250 ml octu,
- 14 łyżek cukru,
- 6 płaskich łyżek soli.
Kwestia ilości marynaty zależy od tego jak bardzo są napchane słoiki. U nas za każdym razem wychodzi inaczej.
Sól do przetworów musi być kamienna niejodowana. Nie może być sól drobna, oczyszczona, przetwory mogą się nie udać. Stara szkoła Mamy.
Przygotowanie:
Pomidory pokroić w plasterki. Kroić należy w poprzek czyli trzymając za ogonek. Cebulę pokroić w krążki. Zmieszać razem, posypać 1 łyżką soli w dużej misce i odstawić na 1 godzinę, niech puszczą sok.
Słoiki umyć, wysterylizować (choć ja nie zawsze sterylizuję, bo później i tak są poddawane obróbce cieplnej). Do każdego słoika na dno wsypać po 1-2 łyżeczki gotowej mieszanki (w zależności od wielkości słoika) lub własnej mieszanki przypraw i po ząbku czosnku. Wkładać pomidory. Idealnie jakby średnica pomidora byłą taka jak średnica słoika, wówczas należy układać w słupek razem z cebulą. Jeżeli słoik jest mniejszy, to plasterki układać bokiem.
Zagotować marynatę. Zmieszać wszystkie składniki i doprowadzić do wrzenia. Gorącą marynatą zalać pomidory. Na dno dużego garnka włożyć ścierkę, wstawić słoiki, zalać ciepłą lub gorącą wodą i przystąpić do pasteryzowania. W międzyczasie przygotować nakrętki. W garnku ułożyć wszystkie i zagotować. Nakrętkami przykryć słoiki, ale nie zakręcać do końca. Zakręcić mocno należy po upływie czasu pasteryzacji (chociaż szkoły są różne, ja akurat stosuję taką Maminą metodę od lat).
Czas pasteryzacji zależy od wielkości słoika. My sałatki zimowe pakujemy do słoików nie większych niż 0,5 litra i nam to zajmuje od 10 do 15 minut. Na gorąco zakręcić słoik i obrócić dnem do góry, schować pod kołderkę na noc. Pierwszą próbę kosztowania można podjąć nie wcześniej niż po 14 dniach.
Smacznej zimy!