Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cukinia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cukinia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 września 2013

Sałatka z grillowanych warzyw

Szłam przez bazarek ostatnio i mój wzrok zatrzymały piękne dorodne bakłażany. Okrągłe, dojrzałe i błyszczące. Kupiłam bez zastanowienia. Jako że w tej samej skrzynce leżały apetycznie wyglądające cukinie, dorzuciłam je również do koszyka. Wróciłam do domu i dopiero wtedy zaczęłam myśleć co z nich zrobić. Grillowaną sałatkę! Szybka rewizja lodówki, okazało się że są suszone pomidory, czerwona papryka i czarne oliwki. Na balkonie wybujały zioła. Wszystko do szczęścia jest! Zaczynamy!


Składniki:

  • 1 bakłażan,
  • 1 cukinia,
  • 1 mała papryka czerwona,
  • kilka suszonym pomidorów,
  • kilkanaście oliwek,
  • garść liści bazylii,
  • kilka gałązek tymianku,
  • 1 ząbek czosnku,
  • oliwa ze słoika po suszonych pomidorach,
  • sól i pieprz do smaku.

Przygotowanie:


Bakłażan i cukinię pokroić w plasterki, paprykę w słupki lub kwadraty. Bakłażany posolić i odstawić na sicie na ok. 30 minut. Po upływie tego czasu spłukać i osuszyć ręcznikiem papierowym. Surowe warzywa posmarować pędzelkiem oliwą ze słoika z pomidorami i oprószyć solą. Wstawić do piekarnika włączonego na funkcję grill lub piec na tradycyjnym grillu na tacce aluminiowej.

Kiedy już się ślicznie zarumienią złożyć wszystko do miski razem z pokrojonym w paski suszonymi pomidorami i przekrojonymi na pół oliwkami. Posypać drobno posiekaną bazylią, tymiankiem i czosnkiem. Zioła i czosnek można zblendować z dodatkiem niewielkiej ilości oliwy (pamiętajmy, że warzywa są nią posmarowane, należy więc uważać).

Podawać na ciepło jako samodzielne danie lub do mięsa zamiast ziemniaka.
Smacznego!

środa, 8 sierpnia 2012

Zapiekanka z makaronem

Przepis- improwizacja :) Po sukcesie z Kaczuszką i Naleśnikami (mówię tu o sukcesie, bo najsurowszymi krytykami są dzieci :) zechciało mi się eksperymentować. Hm może nie tyle eksperymentować ile zrobić coś "bez przepisu", wymyślić i użyć tego, co jest w lodówce. Nie wiem czy mi się udało na tyle, by ktoś zechciał to odtworzyć, ale to, co mi wyszło bardzo smakowało mi i dzieciom. Córa, to nawet szpinak zjadła i pomidor! To jest sukces dopiero!
W przyszłości podobobne dania będę robić na pewno. I wlaśnie z tego, co mam w lodówce. Myślę, że to wspaniały pomysł jak zutylizować resztki warzyw, które nie chcą wylądować w koszu :)




Składniki:

  • 1/3 paczki makaronu (u mnie akurat było tylko spaghetti, myślę, że świderka czy kolanka spiszą się o wiele lepiej)
  • pierś z kurczaka (ok. 500 gr)
  • 1 pomidor
  • mała cukinia lub 1/2 większej
  • szpinak (u mnie była garść krzaczastych jeszcze)
  • zioła prowansalskie
  • przyprawa do drobiu (jak ktoś używa w kuchni)
  • ok. 1/2 litra sosu beszamelowego, może nieco mniej
  • sól
  • pieprz
  • 70-100 gr żołtego sera



Przygotowanie:
Makaron ugotować wg zaleceń prducenta. Nie musi być al dente, może być nieco bardziej ugotowany. Nie płukać! Ma się posklejać :D, zapiekanka będzie bardziej zwarta, nie będzie się rozsypywać przy krojeniu i da się ładnie ułożyć na talerzu.
Pierś pokroić w kosteczkę,dość drobną. Obsmażyć nieco z przyprawami na patelni. Dodać pokorojoną cukinię. Po paru minutach do całości wrzucić pokrojony obrany pomidor i szpinak. Dusić wszystko razem ok. 3 minut. 
Do posmarowanego oliwą naczynia na tego rodzaju zapiekanki włożyć na dno makaron, wysypać warzywa z kurczakiem i zalać sosem beszameowym. Równomiernie rozsmarować sos po powierchni, by przykrywał wszystkie warzywa. Na sos dać starty ser i wstawić do peikarnika. Piec w 180 stopniach ok. 20-25 minut.



Serem można posypać 10 -15 minut przed końcem, zależy czy ser,który aktualnie mamy pod ręką nie pali się zbyt szybko :)
Smacznego!


czwartek, 26 lipca 2012

Zapiekana nadziewana cukinia

Sezon na wszystko co młode. Uwielbiam! Dostajemy warzywa świeże, krajowe (lub nawet z własnego ogródka), pełne witamin, bo nikt ich nie zdążył zakonserwować by długo mogły leżeć. Na domiar dobrego wszystko za małe pieniądze! Nic tylko jeść i się cieszyć :D Więc w tej radości nakupiłam młodych cukinii. Cena - 2 zł za kilo. Śmieszna, no nie? Kupiłam, a dopiero potem myślałam co z nimi zrobić hehe. Mnie zawsze ponosi na zieleniaku. Część dopełniła leczo, część grillowane warzywa i część zrobiłam na swój ulubiony sposób, który wymyśliłam lata temu. Bardzo mi smakuje, a i na talerzu prezentuje się elegancko!


Składniki na jedną cukinię długości ok 20-25 cm.:

  • 1 cukinia
  • 1 średnia marchewka
  • pół papryki (najlepiej czerwona)
  • średnia cebula lub pół dużej
  • ok. 70 gr żółtego sera
  • oliwa do smażenia
  • sól
  • pieprz
Przygotowanie:
  • Cebulę pokroić w kostkę i zeszklić.
  • Paprykę pokroić na cienkie, krótkie paski. Dodać do cebuli. Przyprawić do smaku.
  • Pod koniec smażenia papryki i cebuli dodać startą na dużych oczkach marchewkę. Wszystko dokładnie przesmażyć.
  • Cukinie przekroić wzdłuż i łyżką wydrążyć środek. Jeżeli zależy nam na czasie, połóweczki można nieco poddusić z oliwą na patelni pod pokrywką.
  • Połówki cukinii nieco posolić i dno wyłożyć niewielką ilością startego sera. Wypełnić nadzieniem i ułożyć w naoliwionym naczyniu do pieczenia. Przykryć folią aluminiową i zapiekać w piekarniku na 180 stopni ok. 25 minut. Po tym czasie wyjąć, zdjąć folię i posypać resztą sera. Wstawić z powrotem aż ser się rozpuści i nieco z.apiecze
  • Podawać do mięs, ryb lub jako samodzielne danie. Ja korzystając z nagrzanego piekarnika podałam taką cukinię z zapiekaną polędwiczką. 
  • Smacznego!




czwartek, 21 czerwca 2012

Bakłażany z nadzieniem warzywno- kuskusowym

Ten przepis miał długą i ciekawą historię. Pierwotna wersja tego dania, która weszła na nasz stół jest bardzo daleka od tej, którą Wam dziś przedstawiam. Bakłażany przeszły nieziemską wprost metamorfozę! Na początku był to ryż z warzywami, zapiekany pod pierzynką z sera, potem Malin wzbogacił składniki o mięso mielone i było to mocno pikantne. Miałam ogromną ochotę na takie bakłażany, kupiłam składniki.
Po południu spisałam się na Skypie z koleżanką, umówiłyśmy się na spotkanie. Ucieszyłam się, że daniem uraczę nie tylko siebie, ale i gościa. I z dumą opowiadam o daniu, a ona... katuje się na jakiejś drakońskiej diecie i: pieprzu nie można, ryżu nie można, mięsa nie można, oliwy nie można, sera nie można, jajka nie można. Nie można było nic co wchodzi w to danie, oprócz bakłażana i soli :D Musiałam tak się nagłowić, ale udało się! Zrobiłam niepowtarzalne danie i ze spokojnym sumieniem mogę powiedzieć, że to danie autorskie, u nikogo nie podejrzane :D
Zapraszam na wegetariańską (wegańską chyba też) ucztę!


Składniki:

  • duży bakłażan
  • pół średniej cukinii
  • cebula
  • 2 średnie pomidory
  •  3 pieczarki
  • pół szklanki kus-kus
  • ser mozzarella
  • sól
  • pieprz
  • zioła prowansalskie
  • bazylia
  • czosnek w proszku
  • olej



Przygotowanie:

  • Bakłażan przekroić wzdłuż, łyżką wydrążyć środek, zostawiając na ściankach ok 1 cm miąższu. Posolić spora ilością soli, skropić sokiem z cytryny i zostawić na minimum pół godziny.
  • Pokroić cebulę w drobną kostkę. Obsmażyć. 
  • Do cebuli dodać pokrojone pieczarki. Posolić, po tym jak puszczą sok, smażyć jeszcze przez 5 minut.
  • Do pieczarek i cebuli dodać pokrojoną cukinię i resztę przypraw.
  •  Jak cukinia zmięknie nieco, dorzucamy pomidory i pokrojony miąższ bakłażanu. 
  • Kiedy masa będzie już praktycznie gotowa (sprawdzić wg gotowości bakłażanu) dodać kus-kus przygotowany wg przepisu na opakowaniu i delikatnie wszystko wymieszać.
  • Bakłażany (opłukane z soli) blanszować ok 3-4 minut w mocno solonym wrzątku. "Dno" posypać czosnkiem i wyłożyć startym serem (mój bakłażan był z serem :D nie umiem sobie odpuścić;) Wyłożyć masę warzywną. Krawędzie bakłażanu posmarować oliwą. "Łódeczki" ułożyć  w żaroodpornym naczyniu  posmarowanym olejem.
  • Piec w piekarniku nagrzanym do 160 stopni ok. 30 minut z pod folią, potem ok. 15 minut bez folii. Pod koniec pieczenia posypać serem i zapiec.